Szef MSZ Danii: negocjacje z USA w sprawie Grenlandii zakończą się do końca roku

Szef MSZ Danii Lars Lokke Rasmussen wyraził w środę przekonanie, że negocjacje duńsko-grenlandzko-amerykańskiej grupy roboczej na temat przyszłości Grenlandii zakończą się do końca roku. Rząd w Kopenhadze wzmacnia obecność wojskową na wyspie wysyłając pierwszą grupę żołnierzy poborowych.
Rasmussen ocenił w wywiadzie dla gazety „Politiken”, że potrzeba jeszcze „kilku kolejnych spotkań”. Pytany, czy prezydent USA Donald Trump zatwierdzi projekt ostatecznego porozumienia, podkreślił, że w „rozmowach biorą udział najwyżsi rangą dyplomaci, którzy są blisko Trumpa i działają na podstawie jego mandatu”.
Relacje między USA a Danią i będącą duńskim terytorium zależnym Grenlandią, stały się napięte po wysuwanych od grudnia 2024 roku prezydenta Trumpa roszczeniach wobec wyspy. W styczniu tego roku po groźbach amerykańskiej interwencji wojskowej strony uzgodniły powołanie grupy roboczej. W spotkaniu w Waszyngtonie z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em uczestniczył m.in. Rasmussen.
Według przecieków do mediów USA chcą utworzyć trzy nowe bazy wojskowe na Grenlandii, poza już istniejącą od lat 50. jednostką Pituffik na północnym-zachodzie wyspy. Dla władz grenlandzkich kluczowe ma być zapewnienie o utrzymaniu prawa Grenlandczyków do decydowania o swojej przyszłości, a dla rządu w Kopenhadze utrzymanie dotychczasowego statusu wyspy.
Jednocześnie nowy minister obrony Danii Jeppe Bruus, który na początku tygodnia złożył swoją pierwszą wizytę na Grenlandii, zapowiedział wysłanie w lipcu na wyspę pierwszej grupy poborowych. Według mediów będzie to 100 rekrutów. Żołnierze mają nauczyć się zdolności obronnych w trudnych warunkach arktycznych. Będzie to możliwe m.in. dzięki wydłużeniu służby wojskowej w Danii do jedenastu miesięcy z dotychczasowych czterech. Obowiązek przeszkolenia wojskowego wprowadzono także dla kobiet.
Minister Bruus zapowiedział w grenlandzkiej stolicy Nuuk wydzierżawienie samolotów od cywilnej linii lotniczej Air Greenland do wojskowych celów transportowo-patrolowych. Ma to związek z planowanym wycofaniem przez duńskie siły powietrzne wysłużonych odrzutowców Challenger.
Źródło: PAP / Daniel Zyśk






