Szlachetne zdrowie... Czy wielki biznes można łączyć z potrzebą trwania pandemii?

Covid19_vaccine_biontech_pfizer_2-scaled-e1645633175309.jpg
Arne Müseler / www.arne-mueseler.com, CC BY-SA 3.0 DE <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en>, via Wikimedia Commons

Jerzy Karwelis na łamach "DoRzeczy" zastanawia się kto może być zainteresowany trwaniem pandemii. Publicysta łączy powszechnie znane fakty, których łączenie nie jest we wszysykich środowiskach popularne. I stawia proste pytania, na które odpowiedź jest prosta: Big Pharma.

Publicysta w tym kontekście pyta o to, kto może być zainteresowany trwaniem pandemii i kto jest największym klientem reklamowym mediów. "Big Pharma. To się niebezpiecznie łączy" - pisze. I jak zauważa, z punktu widzenia interesów firm farmaceutycznych "koszmarem" jest społeczeństwo zdrowe, wyleczone. Zatem "mieliśmy zatem do czynienia ze sprzecznością interesu biznesowego i publicznego".  A im bliżej przyglądnąć się sprawie, tym ciekawsze otrzymujemy wnioski.

Jak zauważa autor, sam sektor zdrowia jest newralgiczny - każdy bowiem czuje potrzebę bezpieczeństwa, a dolegliwości naszego organizmu zawsze wiążą się z silnymi emocjami dotyczącymi naszej przyszłości, naszej kondycji i długości trwania życia. W walce o powrót do zdrowia człowiek jest gotów sięgać po wszelkie możliwe sposoby.

Zróbmy to razem!

Z biegiem czasu medycyna rozwijała się. Lista chorób rosła. A z nią lista leków. Dziś - jak czytamy - mamy 740 tys. leków i 300 tys. chorób. "Dożyliśmy czasów, o których szydercy mówią, że nie postęp medycyny jest już tak daleki, że praktycznie nie można znaleźć zdrowego człowieka" - podkreślił. Na tej sytuacji korzysta tzw. BigPharma, która nie stoi z boku, ale aktywnie uczestniczy w życiu zdrowotnym świata, choćby poprzez stosowanie "podżegania chorobowego". Autor opisuje techniki narracyjne tegoż procederu bazując na pracy Lynn Payer.

Publicysta "DoRzeczy" opisuje rolę strachu w zarządzaniu sferą zdrowia oraz "złote czasy" BigPharmy jakie nastały wraz z Covid-19. Jak doszło do tego, że w trosce o zdrowie, kierowani strachem i chęcią zabezpieczenia się ludzie żądali wręcz, by przemysł farmaceutyczny oddał w ręce pacjentów lek, bądź szczepionkę przeciw koronaworusowi - mimo, że badania na nimi nie były pełne.

Jak do tego doszło? Odpowiedzią są media i ich kapitałowe powiązania z wielkim przemysłem farmaceutycznym - ów mechanizm szczegółowo opisuje Jerzy Karwelis. Autor wskazuje też na działania lobbingowe oraz rolę WHO. I przyjmowaną bezkrytycznie, sączoną światu narrację jednego z prezesów owej BigPharmy brzmiącą mniej więcej tak: mam covid, ale przechodzę łagodnie, bo się zaszczepiłem po raz 4-ty, a teraz rozpoczynam kurację nowatorskim lekiem. Ma 85 proc. skuteczności. Tak jak szczepionka, która "uratowała świat". 

Źródło: DoRzeczy

MA

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: