Szpiedzy na kołach. Chińskie samochody zagrożeniem dla bezpieczeństwa UE?

23647992858_fbbc7a8ec9_c-e1738821572442.jpg
Samochody produkcji chińskiej, zdjęcie ilustracyjne. Fot. Flickr / harry_nl

Naszpikowane elektroniką coraz popularniejsze auta z Chin to zagrożenie dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej i Polski – oceniła w czwartek „Rzeczpospolita”, powołując się na raport Ośrodka Studiów Wschodnich.

„Zalew Europy elektrycznymi, inteligentnymi pojazdami to ryzyko inwigilacji, a nawet działań dywersyjnych – auta monitorujące otoczenie i zbierające dane to realne zagrożenie, zwłaszcza gdy informacje trafiają za granicę. Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), który to zbadał, przekonuje, że takie auta mogą szpiegować dla Pekinu, a pośrednio dla Moskwy” - czytamy w artykule.

Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, podkreślił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że sprawa ta ma poważny charakter i jest dostrzegana przez rząd. Jak zaznaczył, wiodącą rolę odgrywają w niej Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwo Cyfryzacji. Z kolei wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wskazał, że dla budowania cyberodporności państwa kluczowe jest przyjęcie nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa.

„Rzeczpospolita” zwróciła też uwagę, że technologie, w które wyposażane są nowoczesne chińskie auta, sprawiają, że to już nie tylko środek transportu, ale też zaawansowana platforma multisensoryczna zbierająca multum danych: kamery i LiDAR-y mogą tworzyć trójwymiarowe mapy (baz wojskowych i infrastruktury) i śledzić ruchy wojsk. „Jest możliwość zdalnego przejęcia kontroli nad autami, a w efekcie ryzyko blokowania dróg” - dodano w tekście.

Gazeta zapomina jednak dodać, że do codziennej inwigilacji wcale nie potrzeba "inteligentnego" samochodu. Dzisiaj niemal każdy z nas nosi w kieszeni małego osobistego "szpiega". Chodzi o smartfony, wyposażone m.in. w systemy podsłuchujące, które działają nawet mimo zablokowania telefonu. Choć przekonuje się, że uzyskana w ten sposób informacja wykorzystywana jest głównie w celach komercyjnych (profilowania użytkownika pod względem oferty reklamowej), niewykluczone, że zdobyte dane służą również innym celom. Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę chińskie marki (Xiaomi, OnePlus), media społecznościowe (TikTok) czy platformy sprzedażowe (Temu, Shein), ściśle powiązane z podmiotami rządowymi ChRL.

PAP

/ oprac. PR

tiggo.jpg
fot. YouTube / CHERRY POlska

Izraelska armia z zakazem korzystania z chińskich samochodów. Poważne obawy o cyberbezpieczeństwo

Ministerstwo Obrony rozpoczęło akcję wycofywania z użytku ok. 600 samochodów chińskiej marki Cherry, użytkowanych przez oficerów Sił Zbrojnych Izraela (IDF). Decyzja związana jest z obawami o wyciek wrażliwych danych dotyczących bezpieczeństwa narodowego.Od lipca 2025 r., chińskie pojazdy mają zakaz wjazdu do izraelskich baz wojskowych. Najpierw z użytku mają zostać wyłączone samochody oficerów ma...Czytaj dalej

Bez-tytulu.jpg

Chiny gromadzą dane genetyczne - także Europejczyków. Co z Polską?

Biometryczne bazy danych decydują w dzisiejszym świecie o przewadze konkurencyjnej gospodarek czy armii. Trwa wyścig o pozyskanie jak największych zasobów danych. Agencja Reutera zwraca uwagę na zaciętą walkę o dane genetyczne pozyskiwane przez chińskich gigantów technologicznych za pośrednictwem testów prenatalnych, ale także testów na koronawirusa. „Testy prenatalne stosowane na całym świecie wy...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: