Szymon Hołownia rezygnuje z funkcji marszałka Sejmu. Nostalgiczny wpis w mediach społecznościowych

13 listopada Szymon Hołownia ma zrezygnować z funkcji marszałka Sejmu. Z kolei 18 listopada odbędzie się głosowanie nad powołaniem na tę funkcję Włodzimierza Czarzastego.
11 listopada Hołownia opublikował nostalgiczny wpis w mediach społecznościowych. - Drugie, i ostatnie, Święto Niepodległości w roli Marszałka Sejmu. (...) To był dla mnie zaszczyt móc osobiście oprowadzić w każde świąteczne Dni Otwarte, jak dziś, setki, a może i tysiące, z Was po Sejmie. I po moim gabinecie. Mam nadzieję, że zostanie coś z tych moich niekończących się gawęd sejmowego fascynata, i że zawsze będziecie czuli się jak w swoim domu w miejscu, które było moim miejscem pracy przez ostatnie dwa lata - napisał na swoim profilu na Facebooku.
Odchodzący marszałek pełnił swoją funkcję przez dwa lata i od samego początku oglądalność transmisji z posiedzeń Sejmu biła rekordy, co spowodowało wprowadzenie do obiegu określenia "Sejmflix". Nie wszystko było jednak zasługą samego Hołowni, bowiem był to przede wszystkim czas burzliwych dyskusji, kiedy to każdy z dwóch kandydatów na premiera - Mateusz Morawiecki i Donald Tusk - twierdził, że posiada większość sejmową i uzyska wotum zaufania.
W najnowszym sondażu IBRIS 45,4 proc. badanych dobrze ocenia pracę Hołowni jako marszałka Sejmu, a przeciwnego zdania jest 45,5 proc. Lider Polski2050 stał się przykładem polaryzacji polskiego społeczeństwa, bowiem wyborcy koalicji rządzącej oceniają go rzaczej dobrze, a wyborcy opozycji mają o nim zdanie negatywne.
13 listopada Hołownia spotka się w Sejmie z dziennikarzami, by podsumować dwa lata swojej funkcji jako druga osoba w państwie. Po zakończeniu politycznej kariery będzie ubiegać się o stanowisko wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców.
Źródło: rp.pl, facebook.com, PCh24.pl
AF








