Tajwan: rekordowy sprzeciw wobec zjednoczenia z Chinami

Sprzeciw Tajwańczyków wobec zjednoczenia z Chinami wzrósł do 61,7 proc., czyli najwyższego poziomu od dwóch dekad – poinformował w poniedziałek dziennik „Taipei Times”. Poparcie dla połączenia się z ChRL spadło natomiast do historycznego minimum wynoszącego 7,8 proc.
Zamiast zjednoczenia Tajwańczycy wyraźnie preferują utrzymanie obecnej sytuacji - wynika z badania przeprowadzonego przez Centrum Badań Wyborczych Narodowego Uniwersytetu Chengchi na zlecenie tajwańskiej Rady do spraw Kontynentalnych (MAC).
Różne warianty utrzymania status quo popiera łącznie aż 84,7 proc. ankietowanych, przy czym najpopularniejszą opcją, wskazaną przez 33,9 proc. respondentów, jest „utrzymanie status quo na czas nieokreślony”. Poparcie dla różnych form niepodległości deklaruje 27,8 proc. badanych.
- Wyniki sondażu pokazują, że utrzymanie status quo pozostaje głównym nurtem na Tajwanie, a tajwańska tożsamość wciąż jest silna – ocenił Hung Pu-chao, wicedyrektor Centrum Badań nad Chinami Kontynentalnymi Uniwersytetu Tunghai.
Badanie opinii świadczy też o znaczącej zmianie nastrojów społecznych w ciągu ostatnich dwóch dekad. W 2005 roku, kiedy przeprowadzono pierwsze takie badanie, sprzeciw wobec zjednoczenia deklarowało 39 proc. Tajwańczyków, a poparcie dla niego - 13,8 proc.
Zdaniem cytowanych w raporcie ekspertów dane pokazują siłę tajwańskiej tożsamości, której nie osłabiły działania Chin. Od blisko dwóch dekad Pekin nasila działania prawne i polityczne wobec Tajwanu, dążąc do przejęcia kontroli nad wyspą. W 2005 roku władze Chin przyjęły ustawę antysecesyjną, a w lipcu w kraju weszły w życie przepisy promujące „jedność etniczną”; zdaniem krytyków mają one służyć do tłumienia wszelkiego sprzeciwu wobec „reunifikacji”.
Przywódca ChRL Xi Jinping utrzymuje, że „zjednoczenie ojczyzny” jest nieuniknione i stanowi warunek „wielkiego odrodzenia narodu chińskiego”. Nie wyklucza przy tym podjęcia interwencji zbrojnej. Tajpej odrzuca roszczenia Pekinu, nazywając je próbą „aneksji”, i podkreśla, że tylko mieszkańcy Tajwanu mogą decydować o jego przyszłości.
Sondaż przeprowadzono na próbie 1138 osób, a margines błędu wynosi 2,91 pkt proc.
Źródło: PAP / Krzysztof Pawliszak







