Ameryka „szuka partnerów, a nie protektoratów”. Waszyngton namawia sojuszników do inwestycji w obronność

Elbridge-Colby-38-239.jpg
fot. DWS News/youtube

Przedstawiciel Pentagonu podczas przemówienia wygłoszonego w Azji i skierowanego do sojuszników poprosił o większe inwestycje we własną obronę i pomoc w odstraszaniu agresji w regionie. Zapewnił przy tym, że Ameryka nie zamierza wycofać się ze swoich zobowiązań wobec partnerów azjatyckich. Wręcz przeciwnie. Wezwanie do inwestowania we własną obronę ma świadczyć o tym, że Waszyngton „szuka partnerów, a nie protektoratów”.

- Kiedy prosimy naszych sojuszników i partnerów o podjęcie działań, o większe inwestycje we własną obronę i o wzięcie odpowiedzialności za własne suwerenne bezpieczeństwo, nie sygnalizujemy rezygnacji. Szukamy partnerów, a nie protektoratów – mówił podsekretarz obrony Elbridge Colby, który brał udział w forum w Manili zorganizowanym przez Stratbase Institute.

Colby udał się z kilkudniową wizytą do Azji Południowo-Wschodniej. Planuje odwiedzić – poza Filipinami – także Indonezję, Tajlandię i Kambodżę. Na forum zapewniał, że Stany Zjednoczone nie wycofują się z Azji, pomimo znacznego zaabsorbowania wojną z Iranem i wydarzeniami na Bliskim Wschodzie.

- Ameryka zdecydowanie nie wycofuje się z Azji, wręcz przeciwnie. Nasze żywotne interesy narodowe dyktują trwałą obecność tutaj – przekonywał licznie zgromadzoną publiczność złożoną z zagranicznych dyplomatów, generałów, menadżerów i dziennikarzy. 

- Nie wycofujemy się, wręcz przeciwnie, okopujemy się, aby zapewnić korzystną równowagę sił tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne - dodał, wskazując, że „Azja ma ogromne znaczenie”.

Chociaż bezpośrednio nie odnosił się do asertywnej polityki chińskiej i ekspansji na spornym obszarze Morza Południowochińskiego, Waszyngton już wcześniej wielokrotnie wypowiadał się przeciwko wrogim działaniom Pekinu wobec filipińskiej straży przybrzeżnej i sił morskich. Jednocześnie zapewnił, swojego najstarszego sojusznika traktatowego w Azji, że w przypadku ataku zbrojnego na filipińskie siły, statki lub samoloty, w tym na Morzu Południowochińskim, amerykańskie wojsko błyskawicznie zareaguje.

Chiny toczą spór z Filipinami, Wietnamem, Malezją, Brunei i Tajwanem o kluczowy globalny szlak handlowy, który przebiega przez wody, z którymi graniczą te państwa. Pomimo korzystnego orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego w Hadze, który przychylił się do pozwu Filipin w sprawie spornego obszaru, Pekin nie uznał go, wskazując, że trybunał nie ma jurysdykcji, by orzekać odnośnie akwenu, do którego Chiny roszczą sobie pretensje. 

Colby zapewnił sojuszników, przywołując obietnicę sekretarza obrony Pete'a Hegsetha złożoną w maju na konferencji obronnej Shangri-La w Singapurze, że Stany Zjednoczone zbudują i utrzymają silną obronę na zachodnim Pacyfiku, „która zagwarantuje, że agresja będzie niemożliwa, eskalacja nieatrakcyjna, a wojna uznana za nieracjonalną”.

Podkreślił przy tym, że „architektura obronna nie może spoczywać wyłącznie na barkach Ameryki”, lecz „musi być wspierana przez sieć wysoce sprawnych, suwerennych państw, które zmodernizują swoje siły zbrojne i podejmą działania w celu zabezpieczenia własnego terytorium, przekształcając relacje w prawdziwe partnerstwo równych sobie stron”.

Dlatego, w jego opinii, nie można postrzegać wezwania do podjęcia działań w celu zwiększenia wydatków na obronę i modernizacji sił zbrojnych jako wycofywania się Ameryki ze swoich zobowiązań. 

Przedstawiciel Pentagonu pochwalił Filipiny za współpracę z armią amerykańską i wspólne ćwiczenia bojowe. Wspomniał o podobnych działaniach podejmowanych w Tajlandii, Indonezji i innych sojuszniczych krajach Azji Południowo-Wschodniej.

„South China Morning Post” zastanawia się, dlaczego podsekretarz obrony unikał wzmianki o sporze o mieliznę Scarborough w przemówieniu w Manili. Chodzi o spór o ławicę nazywaną przez Chiny Huangyan Dao, a przez Filipiny Bajo de Masinloc, czyli o poważny konflikt terytorialny i geopolityczny na Morzu Południowochińskim pomiędzy Chinami a Filipinami. Chociaż bogate łowiska leżą w wyłącznej strefie ekonomicznej Filipin, Pekin rości sobie pretensje do nich w całości.

Podsekretarz obrony Colby najprawdopodobniej unikał antagonizowania Pekinu przed spodziewanym w przyszłym miesiącu szczytem Xi-Trump.

Źródło: military.com, www.scmp.com
AS

81576.jpg
Fot. Pixabay

Chińczycy testują Amerykanów w sprawie Tajwanu. Australia ma dylemat

Kilka dni po objęciu urzędu przez Joe Bidena w USA, Pekin poddał nową administrację testowi, wysyłając samoloty bojowe w kierunku Tajwanu. Osiem bombowców i cztery myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną wyspy. W niedzielę Chiny zwiększyły jeszcze tę aktywność. Piętnaście myśliwców latało między Tajwanem a wyspami Pratas na Morzu Południowochińskim.     Nikkei Asia poi...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: