Tragedia na szczytach ukraińskiej armii. Adiutant głównego dowódcy zginął od prezentu urodzinowego

Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Walerij Załużny potwierdził śmierć swojego adiutanta Hennadija Chastiakowa. Żołnierz zginął od wybuchu granatu, podarowanego mu w prezencie urodzinowym.
Jak poinformowała żona Chestiakowa, major zginął w swoim mieszkaniu, kiedy pokazywał swojemu synowi granaty otrzymane w prezencie urodzinowym. Jeden z nich, najprawdopodobniej przypadkowo odbezpieczony, eksplodował zabijając mężczyznę na miejscu. 13-letni syn z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.
Minister Kłymenko poinformował, że zidentyfikowano już mężczyznę, który podarował majorowi na urodziny butelkę whisky i sześć granatów bojowych.
Wcześniej śmierć „w tragicznych okolicznościach” swego adiutanta i „bliskiego przyjaciela” potwierdził generał Załużny.
Podkreślił, że od początku zbrojnej inwazji Rosji na Ukrainę Czastiakow był dla niego „niezawodną podporą, w pełni poświęcał swoje życie Siłom Zbrojnym Ukrainy i walce z rosyjską agresją”.
Głównodowodzący ukraińskiej armii opublikował w zeszłym tygodniu głośny tekst w amerykańskim "The Economist", w którym zasugerował konieczność przystąpienia do rozmów pokojowych z Rosją. Jak podkreślał, mimo zlikwidowania ponad 150 tys. rosyjskich żołnierzy, linia frontu przesunęła się zaledwie o 17 km. Realną zmianę, jego zdaniem mogłaby przynieść wyłącznie "wielki technologiczny przełom", na który jednak "się nie zanosi".
Od jakiegoś czasu głośno mówi się o konflikcie Załużnego z prezydentem Zełenskim, oskarżanym przez wojskowego o podejmowanie błędnych decyzji o znaczeniu strategicznym. Głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy popiera także (a co za tym idzie, również armia) Oleksija Arestowycza, byłego szefa kancelarii prezydenta, naczelnego ideologa wolnej Ukrainy i konkurenta w wyścigu o fotel prezydencki. Jak poinformowało kierownictwo Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Arestowycz od jakiegoś czasu znajduje się pod obserwacją służb.
Źródło: dorzeczy.pl / PAP
PR








