Trump na pasku Izraela? Dochodzenia ws. antysemityzmu na uczelniach były polityczne

Była pracownica ministerstwa sprawiedliwości USA Haley Van Erem podważyła twierdzenia o rzekomym systemowym antysemityzmie na amerykańskich uniwersytetach Brown, Harvard i Columbia, oceniając, że prowadzone wobec uczelni dochodzenia były motywowane politycznie – poinformował „Washington Post”.
Z opublikowanej we wtorek skargi złożonej przez Van Erem do komisji ds. wymiaru sprawiedliwości Izby Reprezentantów oraz Senatu wynika, że grupa zadaniowa powołana przez administrację prezydenta Donalda Trumpa do zbadania rzekomego antysemityzmu na elitarnych uczelniach, naciskała na władze tych instytucji, by zawierały ugody, mimo braku lub niewielkiej ilości dowodów na systemowe naruszenia.
Van Erem oceniła, że wyniki dochodzeń dotyczących Brown, Harvardu i Columbii były „z góry ustalone bez względu na dowody”, a działania administracji miały służyć wstrzymywaniu finansowania uczelni i nagłośnieniu sprawy. Prawnicy kobiety twierdzą, że przedstawiciele ministerstwa sprawiedliwości oceniali w trakcie dochodzenia, iż zawieszenie finansowania Brown nie ma podstaw prawnych, a w przypadku Harvardu i Columbii nie przeprowadzono pełnych dochodzeń.
Van Erem twierdzi, że jej zespół w resorcie nie znalazł dowodów na systemowe naruszanie przez uczelnie przepisów zakazujących dyskryminacji ze względu na rasę, kolor skóry czy pochodzenie narodowe. Według niej członkowie grupy zadaniowej mieli również rozmawiać z muzułmańskimi profesorami w poszukiwaniu wypowiedzi, które mogłyby zostać uznane za antysemickie.
Według „WP” ujawnienie skargi Van Erem może wzmocnić krytykę pod adresem administracji Trumpa. Rządowi zarzuca się, że jego deklarowana walka z antysemityzmem na uniwersytetach była w rzeczywistości próbą ukarania uczelni, które rząd uznaje za ideologicznie sprzeczne ze swoim syjonistycznym programem.
Po ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku i odwetowej operacji zbrojnej Izraela w Strefie Gazy na wielu amerykańskich kampusach wybuchły propalestyńskie protesty. Część studentów żydowskiego pochodzenia zarzucała uczelniom, że nie zapewniły im odpowiedniej ochrony przed nękaniem. Uniwersytety oświadczyły, że starają się znaleźć równowagę między prawami protestujących, gwarantowanymi przez pierwszą poprawkę do konstytucji, a bezpieczeństwem studentów – przypomniał „WP”.
W 2025 roku Brown zawarł z ministerstwem sprawiedliwości ugodę, zobowiązując się przeznaczyć 50 mln dolarów na programy rozwojowe. Columbia zgodziła się natomiast zapłacić 200 mln dolarów w związku z zarzucanymi jej naruszeniami.
Harvard odmówił zawarcia ugody i skierował sprawę do sądu. W ubiegłym roku sąd federalny w Bostonie uchylił decyzję o wstrzymaniu ponad 2,6 mld dolarów z federalnego finansowania dla uczelni, zarzucając administracji „wykorzystywanie antysemityzmu jako zasłony dymnej” dla ideologicznego ataku na uniwersytety.
13 sierpnia br. sąd oddalił pozew ministerstwa sprawiedliwości dotyczący naruszenia praw obywatelskich przez Harvard. Uznał, że opisane przypadki nękania żydowskich studentów były „zbyt odosobnione i epizodyczne”, by stanowić podstawę zarzutów o systemowe naruszenia – przypomniał „WP”.
Źródło: PAP







