Trump ostro w ONZ o „zmianach płci”: zajmujecie się okaleczaniem dzieci

Donald Trump nie gryzł się w język podczas wystąpienia na 81. szczycie ONZ. Prezydent USA ostro uderzył w najwyższych rangą przedstawicieli organizacji odpowiedzialnych za ochronę praw człowieka, zarzucając im, że zamiast reagować na prawdziwe okrucieństwa na świecie, skupiają się na krytykowaniu Stanów Zjednoczonych. W centrum jego zarzutów znalazła się kwestia osób okaleczania dzieci poprzez operacje tzw. „zmiany płci”.
- Jest równie niedopuszczalne, że wobec wszystkich prawdziwych okrucieństw, które mają miejsce na świecie, najwyżsi rangą urzędnicy ONZ zajmujący się prawami człowieka poświęcają swój czas na krytykowanie Stanów Zjednoczonych za ochronę naszych dzieci przed transpłciowym okaleczaniem i transpłciowym szaleństwem oraz za egzekwowanie naszych przepisów imigracyjnych – powiedział Trump 22 września.
- To, co oni robią, jest niewiarygodne, naprawdę niewiarygodne. Chodzi o okaleczanie naszych dzieci – powtórzył amerykański prezydent.
To nie był jednak koniec listy zarzutów Trumpa. Skrytykował również ONZ za ignorowanie prześladowań chrześcijan, zarzucił globalistom z UNESCO niszczenie zachodniej kultury poprzez masową migrację, a także oświadczył, że nie ma żadnego światowego rządu i nie będzie globalnych podatków.
.@POTUS at UNGA: “It is equally unacceptable that, with all the genuine atrocities in the world, U.N. human rights officials spend their time criticizing the United States for protecting our children from transgender mutilation and transgender insanity.”
— HHS Rapid Response (@HHSResponse) September 22, 2026
Under @SecKennedy's… pic.twitter.com/KRBlY6PD03
Źródło: lifesitenews.com, x.com
AF





