Trump: zabójstwo irańskich przywódców było błędem. Biały Dom stracił partnerów do negocjacji?

Trump (3).jpg
fot. EPA/JIM LO SCALZO Dostawca: PAP/EPA.

- Mogliśmy posunąć się za daleko z przywódcami, bo nie wiemy już, z kim, do cholery, mamy do czynienia – mówił na wiecu w Ohio amerykański prezydent, odnosząc się do zabójstwa kluczowych przywódców Iranu. Trump żałuje swojej decyzji tylko dlatego, że obecnie nawet nie wiadomo z kim prowadzić negocjacje, by zakończyć konflikt na Bliskim Wschodzie. 

- Nikt nie chce być prezydentem Iranu - sugerował amerykański przywódca twierdząc, że potencjalni kandydaci nie chcieli obejmować tego stanowiska. Niezależnie od jego twierdzeń, Iran ma prezydenta i funkcję tę pełni od lipca 2024 roku Masud Pezeshkian.

- Szczerze mówiąc, trudno nam ustalić, z kim, do cholery, mamy do czynienia. Myślę, że posunęliśmy się za daleko – skonstatował amerykański prezydent, który odpowiada między innymi za decyzję o wszczęciu wraz z Izraelem zmasowanego ataku na Iran 28 lutego tego roku.

Zróbmy to razem!

Trump jest on także odpowiedzialny za zabicie 3 stycznia 2020 roku generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnych jednostek irańskich Al. Kuds na międzynarodowym lotnisku w Bagdadzie, za jego pierwszej kadencji prezydenckiej. Zainicjował on tym samym serię napięć z Teheranem, które ostatecznie doprowadziły do wszczęcia wojny przeciwko temu krajowi. 

Prezydent USA stwierdził także w Ohio, że nie wierzy, aby Chiny i Rosja pomagały Iranowi, na przykład dostarczając danych wywiadowczych, umożliwiających ataki na wojsko amerykańskie. Jego zdaniem oba kraje mają „zbyt wiele do stracenia”. „Jeśli tak, to na bardzo niskim poziomie, ale nie sądzę, żeby w ogóle to robili. Mają zbyt wiele do stracenia, a my dowiedzielibyśmy się o tym, i to bardzo szybko!”, wyjaśniał Donald Trump w mediach społecznościowych. 

Chiny i Rosja utrzymują silne więzi z Teheranem, ale unikają bezpośredniego angażowania się w wojnę na Bliskim Wschodzie. Rosja wysyła pomoc humanitarną. Kreml zaprzeczył również doniesieniom amerykańskich mediów, jakoby Moskwa przekazywała Iranowi poufne informacje wywiadowcze, w tym lokalizację amerykańskich okrętów wojennych i samolotów w regionie.

Chiny potępiły ataki USA i Izraela, krytykując także irański odwet na państwa Zatoki Perskiej i blokadę cieśniny Ormuz. Wcześniej jednak dostarczały Iranowi drony oraz sprzęt o podwójnym zastosowaniu, zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych. Natomiast stanowczo zaprzeczyły, jakoby czołowa firma produkująca półprzewodniki Semiconductor Manufacturing International Corporation wysyłała do Iranu narzędzia do produkcji chipów.

Oba kraje mają jednak pomagać Iranowi w omijaniu międzynarodowych sankcji związanych z embargo na sprzedaż ropy naftowej.

Obecnie, jak zasugerował prezydent Donald Trump, Waszyngton nie ma z kim prowadzić negocjacji. Wyeliminowanie zbyt wielu wysoko postawionych polityków okazało się prowadzić do dyplomatycznego impasu. 

Prezydent USA stwierdził w Ohio, że Teheran stoi w obliczu próżni przywódczej. Bronił jednak swojej decyzji o wszczęciu zmasowanego ataku na ten kraj, podkreślając, że został zmuszony do podjęcia działań, aby uniemożliwić Iranowi uzyskanie broni jądrowej. 

W jego przekonaniu, „operacja” miała „ograniczony” charakter i zapewnił, że Teheran nigdy nie uzyska broni nuklearnej. Jednocześnie powtórzył, że Iran poniósł poważną klęskę militarną, a jego marynarka wojenna, siły powietrzne i obrona powietrzna zostały zneutralizowane. Dodatkowo kraj musi zmagać się z wysoką inflację i ograniczeniami finansowymi również z powodu presji wywieranej przez Amerykę. 

W osobnym oświadczeniu Trump odniósł się do ataków jemeńskiego ruchu Huti na Arabię ​​Saudyjską. Wyraził niezadowolenie z tego powodu i zapowiedział, że zajmie się tym po wyborach, które odbędą się 3 listopada br. - Będę tam po wyborach i nigdy tego nie zapomnę – stwierdził. 

Źródło: dawn.com, en.yenisafak.com

AS

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: