Trwa protest głodowy przeciwko deprawacji dzieci w szkole

Barbara Nowacka gwałtownie przebudowuje system polskiej oświaty: mniej lekcji religii, mniej patriotyzmu, więcej tzw. edukacji zdrowotnej, czyli libertyńskiej propagandy moralnej. Te działania wywołują rosnący sprzeciw. Kilka dni temu w Częstochowie zainicjowano protest głodowy przeciwko niszczeniu edukacji.
Jak tłumaczy inicjator pomysłu, Jan Karandziej, podjął protest głodowy celem obrony polskich dzieci i młodzieży przed systemowymi zmianami w polskiej edukacji, które polegają na "prawnie usankcjonowanej demoralizacji i wynarodowianiu".
Według autora, poza czasami PRL "nigdy tak boleśnie nie odczuwaliśmy lekceważenia przez rządzących konstytucji RP i obowiązującego prawa". Jak wskazał w liście, w którym wyłożył powody protestu, nie można pozwolić, by w szkole sączono dzieciom "lewacką ideologię, ukrytą pod kłamliwymi hasłami". Dodał, że podejmuje głodówkę w duchu kontynuacji działań rozpoczętych w latach 70., kiedy zaangażował się w wysiłek Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża.
"Brak sprzeciwu wobec zła jest na nie przyzwoleniem" - podkreślił Jan Karandziej.
Do głodówki rozpoczętej 8 września przyłączył się również Stanisław Oroń, w czasach PRL represjonowany opozycjonista.
Źródło: przesłane do redakcji






