TSUE w sprawie oszczerczego serialu: sprawa nie podlega w całości polskim sądom

nasze-matki.jpg
Źródło: YouTube / Stavka Headquarter

Sprawa rozpoznania szkody wyrządzonej przez emisję niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” nie podlega w całości sądom w Polsce – głosi opinia rzecznika generalnego TSUE. Podtrzymał on rozróżnienie między emisją serialu w telewizji a jego rozpowszechnieniem w internecie.

Do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalne skierował Sąd Najwyższy w Polsce, który rozpatruje skargę kasacyjną od wyroku nakazującego twórcom niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” przeproszenie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Serial ten został wyemitowany w Polsce w 2013 roku na antenie TVP1. Wywołał falę krytyki ze względu na ukazanie żołnierzy AK jako antysemitów współpracujących z Niemcami w Holokauście.

Zróbmy to razem!

Pozew wytoczył, wraz ze Światowym Związkiem Żołnierzy AK, obecnie ponadstuletni żołnierz tej formacji, kpt. Zbigniew Radłowski. Krakowski sąd w prawomocnym wyroku nakazał twórcom serialu opublikowanie przeprosin na kanałach telewizyjnych, w których serial był emitowany w Polsce i Niemczech. Odrzucił podnoszony przez producentów serialu zarzut, że właściwe do rozpoznania szkody wyrządzonej naruszeniem dóbr osobistych są sądy w Niemczech, a nie w Polsce.

W opublikowanej w czwartek opinii rzecznik generalny Athanasios Rantos uznał, że polskim sądom nie przysługuje jurysdykcja krajowa do rozpoznania całego powództwa o ochronę dóbr osobistych naruszonych wskutek emisji serialu. Z jego opinii wynika, że właściwym do rozpoznania całości szkody wyrządzonej naruszeniem dóbr osobistych w przypadku serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” będzie sąd niemiecki.

Rzecznik podtrzymał rozróżnienie między emisją serialu w telewizji a jego rozpowszechnieniem w internecie, które w poprzednich wyrokach zrobił TSUE. Internet zapewnia bowiem dostęp do treści wszędzie, bez kontroli jej wydawcy, a telewizja ma zasięg ograniczony terytorialnie.

W ocenie rzecznika generalnego fakt, że serial został wyemitowany w telewizji, a nie w internecie, sprawia, że polskie sądy są właściwe jedynie do rozpoznania szkód wyrządzonych w tym państwie członkowskim. Mogą więc rozstrzygać w zakresie m.in. żądania publikacji odpowiedniego oświadczenia przed każdą emisją serialu w tym państwie, a także żądania zapłaty zadośćuczynienia.

Ale nawet jeśli emisja serialu – przekonywał rzecznik generalny TSUE – miała miejsce w internecie, sprawa będzie podlegać w całości sądom państwa członkowskiego, w którym znajduje się centrum interesów osoby fizycznej lub prawnej, ale tylko wtedy, gdy sporna treść pozwala na zidentyfikowanie tej osoby.

W opinii Rantosa kpt. Zbigniew Radłowski nie może zostać zidentyfikowany indywidualnie, choćby pośrednio, ponieważ postaci w serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” są fikcyjne. Jak dodał, do tak rozumianej identyfikacji nie wystarczą też statutowe cele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, założonego kilkadziesiąt lat po wojnie.

Ostateczny wyrok w tej sprawie wyda Trybunał Sprawiedliwości UE. Opinie jego rzeczników generalnych nie wiążą TSUE, chociaż większość orzeczeń jest z nimi zgodna.

Źródło: PAP

 

82866.jpg
Kadr z filmu

Producent musi przeprosić AK za serial „Nasze matki, nasi ojcowie”. Wyrok jest prawomocny

UFA Fiction oraz ZDF – producenci niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” muszą przeprosić Światowy Związek Żołnierzy AK za naruszenie dóbr osobistych. Takie orzeczenie wydał krakowski sąd apelacyjny. Wyrok jest prawomocny.   Jak ocenił sąd, producenci serialu przedstawiając w filmie oddział partyzancki jako oddział Armii Krajowej rodziło nieuprawnioną suge...Czytaj dalej

 

Auschwitz.jpg
fot. Pixabay

TSUE zajmie się serialem „Sprawa serialu Nasze matki, nasi ojcowie". Czy Niemcy poniosą odpowiedzialność za anty-polski paszkwil?

„Sprawa serialu Nasze matki, nasi ojcowie stanie na wokandzie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu”, informuje w piątek „Dziennik Gazeta Prawna”.„Światowy Związek Żołnierzy AK oraz jeden z jego członków wytoczył przeciwko producentom serialu – ZDF (II program niemieckiej TV) oraz UFA Fiction AG powództwo o naruszenie dóbr osobistych. Sprawa jak do tej pory toczy się po myśli powodów, gdyż Są...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: