Tunezyjczyk zatrzymany na lotnisku we Wrocławiu. Próbował polecieć „na gapę”

23-letni obywatel Tunezji próbował dostać się bez biletu na lot z Wrocławia do Palermo. Rankiem sforsował trzymetrowe ogrodzenie na wrocławskim lotnisku i wmieszał się w tłum pasażerów zmierzających do samolotu. Został zatrzymany przez Straż Graniczną na pokładzie.
- Mężczyzna sforsował trzymetrowe ogrodzenie zabezpieczone drutem kolczastym. Korzystając z tego, że pracownik obsługi naziemnej pomagał jednej z pasażerek, wmieszał się w tłum i dostał się na pokład maszyny - przekazał PAP rzecznik prasowy Portu Lotniczego Wrocław Bartosz Wiśniewski.
Kiedy był w środku, personel pokładowy zorientował się, że mężczyzna nie posiada karty pokładowej i nie jest uprawniony do wejścia na pokład. Członkowie załogi zaalarmowali Straż Graniczną. Na pokład wkroczyli funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Kryzysowej, którzy zatrzymali Tunezyjczyka.
Rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej kpt. Paweł Biskupik potwierdził PAP, że 23-latek przebywał w Polsce legalnie. - Nie znaleziono przy nim rzeczy niebezpiecznych. Nie ma tu żadnych zagrożeń. Trwają z zatrzymanym czynności – powiedział.
Z kolei władze Portu Lotniczego Wrocław zapowiedziały dokładną analizę całej sytuacji. Lot do Palermo został opóźniony o dwie godziny.
Źródło: PAP







