Turcja broni wartości. Statek z homoseksualistami nie wpłynie do tureckich portów

Amerykański statek wycieczkowy z pasażerami jawnie określającymi się jako osoby „LGBTQ+” nie może wpłynąć do tureckich portów. Władze Turcji podjęły taką decyzję w trosce o ochronę „moralnych wartości” społeczeństwa.
Chodzi tu o statek „Scarlet Lady”, należący do armatora Virgin Voyages, który podczas rejsu po Morzu Śródziemnym miał odwiedzić tureckie porty w Kusadasi i Stambule. Na jego pokładzie podróżuje blisko 2 tys. pasażerów, z których większość stanowią obywatele Stanów Zjednoczonych. Wycieczka określana jako „epicki rejs wyłącznie dla gejów” zorganizowana została przez amerykańską firmę Atlantis Events. Rozpoczęła się ona 5 lipca w Atenach i ma zakończyć się w Wenecji.
Jak poinformowały władze prowincji Aydin, rejs został zorganizowany przez grupy „znane z zachowań niezgodnych z tkanką społeczną i moralnymi wartościami” Turcji. Z tego względu nie wyrażono zgody na przyjęcie statku w tureckich portach.
Organizatorzy próbowali bezskutecznie zmienić decyzję tureckich władz, zwracając się nawet o pomoc do ambasady USA. Ostatecznie zmieniono trasę rejsu – zamiast Turcji statek odwiedzi Egipt i Grecję.
W tym przypadku należy pochwalić władze Turcji za nieugiętą ochronę wartości moralnych społeczeństwa. Jak nietrudno się domyślić, taka postawa nie spodobała się tęczowemu homolobby. Sprawa spotkała się z odzewem ze strony środowisk artystycznych oraz organizacji rzekomo zajmujących się ochroną praw człowieka.
Chociaż homoseksualizm nie jest w Turcji nielegalny, to jednak od kilku lat władze niechętnie zgadzają się na promowanie tego zaburzenia w przestrzeni publicznej. Stąd coraz większe ograniczenia i zakazy wobec organizacji tzw. „marszy równości”.
Źródło: dorzeczy.pl, theguardian.com
AF






