Ukrainiec groził prezydentowi Nawrockiemu. Został zatrzymany

36-letni obywatel Ukrainy, który miał grozić śmiercią prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, został objęty policyjnym dochodzeniem i usłyszał zarzuty - przekazali śledczy z zielonogórskiej prokuratury. Z obawy przed ucieczką albo matactwem, policjanci wystąpili o zastosowanie wobec niego aresztu. W Polsce miał przebywać nielegalnie.
Obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty z artykułów 226 i 190 Kodeksu karnego, które mówią o znieważeniu organu konstytucyjnego RP i stosowaniu gróźb karalnych. Grozi za to do 3 lat więzienia.
W sobotę rano mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze przekazała, że groźby pod adresem prezydenta RP padły podczas rozmowy na kanale internetowym. W trakcie upublicznionej w internecie rozmowy miały paść słowa, które policjanci uznali za groźby pozbawienia życia prezydenta RP.
- Mężczyzna nie ma stałego meldunku, a jego karta pobytu straciła ważność. Został zatrzymany w pracy. Kwestia ustaleń czy przebywał w Polsce nielegalnie. To wczesny etap dochodzenia - ujawniła prok. Antonowicz.
Dodała, że dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci, a podejrzany został przesłuchany w sobotę przez prokuratora. - Będzie skierowany wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu z uwagi na obawę ucieczki i matactwa - zapowiedziała prokurator.
Karol Nawrocki w zeszłym tygodniu odebrał Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Decyzja została podjęta w odpowiedzi na nazwanie jednej z formacji wojskowych SZU imieniem „Bohaterów UPA”. Diaspora ukraińska w Polsce krytykowała Nawrockiego już wcześniej za wstrzymanie świadczenia 800 plus dla niepracujących obywateli tego państwa, oraz ograniczenie szeregu przywilejów przyjętych po 2022 r.
PAP
oprac. PR






