„Będę i pozostanę waszym głosem” – Karol Nawrocki podsumował rok swojej prezydentury

W czwartek pod Pałacem Prezydenckim Karol Nawrocki wygłosił orędzie w rocznicę swojej prezydentury. Wydarzenie poprzedziła debata i część artystyczna. Na widowni, pomimo upału, zgromadził się duży tłum, entuzjastycznie reagujący na przemówienie Głowy Państwa.
Prezydent Nawrocki podkreślił w czwartek, że nigdy nie zejdzie z drogi, na którą wszedł w czasie kampanii wyborczej. - Będę i pozostanę waszym głosem – zwrócił się do zgromadzonych przez Pałacem Prezydenckim.
Zaznaczył, że rok jego prezydentury był pracowity, ale – jak podkreślił – „nie ma w nim choćby promila zmęczenia”. - Mam ciągle wiele energii na kolejne cztery lata. Mam 100 proc. baterii – powiedział.
Przypomniał, że w ciągu roku swojej prezydentury wystąpił z 22 inicjatywami ustawodawczymi, z których 21 jest w tzw. zamrażarce sejmowej. Zauważył, że marszałek Sejmu blokuje m.in. jego projekt, którego celem jest obniżka cen prądu o 33 proc. Podobnie rząd Tuska
Nawrocki podkreślił, że od 7 sierpnia 2025 roku składał średnio dwie inicjatywy ustawodawcze na miesiąc. - Zrobiłem to dlatego, bo chcę w istocie zmienić model prezydentury. Tak, prezydent nie jest tylko od tego, aby prawo opiniować i zajmować się ustawami, które przychodzą z Sejmu. Prezydent jest też od tego, aby wychodzić z inicjatywami ustawodawczymi i aby nieść wasz głos i wasze postulaty - powiedział do zgromadzonych prezydent.
Przypomniał też, że ponownie, zmieniając pytanie, wystąpił z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie polityki klimatycznej i Zielonego Ładu. - Dzisiaj w Senacie usłyszeliśmy, że głos narodu nikogo nie interesuje, że referendum w sprawie polityki klimatycznej nie będzie. Ustawa na tańszy prąd zamrożona, a referendum nie będzie. A więc ci, którzy mienią się demokratami mówią: „nie interesuje nas wasze zdanie, czy płacicie więcej, czy nie płacicie więcej – mówił Nawrocki.
Senat w środę nie wyraził zgody na przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum ws. unijnej polityki klimatycznej, które proponował prezydent. To drugi wniosek prezydenta w tej sprawie, który został odrzucony przez Senat.
Prezydent Nawrocki stwierdził, że politycy koalicji rządzącej „mają problem z matematyką”. - Matematyczny bilans podpisanych i zawetowanych ustaw od dnia jutrzejszego będzie wyglądał tak: 259 ustaw i podpisanych i 41 ustaw zawetowanych, czyli równo 300 – oświadczył.
- 259 podpisanych ustaw pokazuje, że tam, gdzie tylko mogę znaleźć odrobinę kompromisu, gdzie mogę dostrzec, że to prawo pisane jest dla Polaków, że Polakom się przyda, nawet jeśli mam pewne obiekcje (...) to zawsze je podpiszę – 259 razy tak zrobiłem – dodał.
Prezydent zaapelował też do marszałka Sejmu o zajęcie się projektem ws. tzw. „polskiego SAFE”, dotyczącego dofinansowania modernizacji wojska z pomocą rezerw złota NBP.
Karol Nawrocki przypomniał także, iż zgodnie z zapowiedzią przedwyborczą, realizuje politykę budowania dobrych relacji z państwami ościennymi i innymi sojusznikami, przede wszystkim Stanami Zjednoczonymi. Podkreślił znaczenie planowanej stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, czy też zaproszenie Polski do grupy G20.
Podczas wystąpienia na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego Karol Nawrocki powiedział, że „interesem Polski jest to, aby Ukraina i żołnierze ukraińscy radzili sobie jak najlepiej z postsowiecką Federacją Rosyjską, jak najdalej ich trzymali od Polski, to oczywiste, taka jest strategia państwa polskiego”.
Ale – jak zaznaczył prezydent – „strategicznym interesem Polski jest też to, żeby nie powiewały w Warszawie i w Polsce banderowskie flagi”. - Można pomagać i można wymagać, można współpracować po partnersku, można się rozumieć w zasadniczych kwestiach, taka jest nasza wrażliwość – mówił Nawrocki.
- Będziemy pomagać, ale zawsze mówiąc: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy; nie bezrefleksyjnie wysyłając kolejne floty i wszystko bez głębszej refleksji, bez analizy, na telefonach i na uśmiechach. Naszym interesem jest to, żeby bili się jak najdłużej i jak najsprawniej. Jesteśmy z nimi, ale tu jest Polska, tu są nasze interesy i wszytko trzeba analizować i z godnością, z partnerską otwartością, z sojuszniczym zrozumieniem do tego podchodzić – podkreślił prezydent.
Źródło: PAP






