„Przykład heroicznej miłości”. Prezydent wspomina ks. Romana Kotlarza

„Swoim życiem i postawą dał przykład heroicznej miłości bliźniego i ojczyzny”, napisał prezydent Polski Karol Nawrocki w liście do uczestników obchodów 50. rocznicy męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza, które odbyły się wieczorem, 18 sierpnia w Kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie koło Radomia.
W liście prezydent Nawrocki zapewnił o modlitwie w intencji beatyfikacji „wspaniałego, odważnego i niezłomnego kapłana”.
„Dziś chcę złożyć hołd wszystkim wybitnym synom tego regionu, wśród których szczególne miejsce zajmuje ksiądz Roman Kotlarz. Swoim życiem i postawą dał przykład heroicznej miłości bliźniego i ojczyzny. Za wierność wartościom chrześcijańskim i patriotycznym zapłacił cenę najwyższą”, napisał prezydent Nawrocki.
Prezydent przypomniał też, że ks. Kotlarz dołączył do rodaków protestujących na ulicach Radomia. Stanął po stronie robotników upominając się o ich godność i wolność.
„W kolejnych tygodniach w pelagowskiej parafii mówił głośno o brutalnych represjach, jakie spotkały manifestujących. Solidaryzował się z robotnikami i śmiało głosił prawdę o ich krzywdzie. Rychło spotkały go za to szykany i prześladowania ze strony aparatu bezpieczeństwa, a ostatecznie śmierć w wyniku wielokrotnego pobicia” napisał w liście prezydent Polski, który odczytał jego kapelan ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz.
Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się – jak sam pisał – „świadomie i dobrowolnie” w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji. Po wydarzeniach Czerwca ’76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził „ścieżki zdrowia”, kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez „nieznanych sprawców”.
15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia.
W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.
Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.
Organizatorem obchodów było Starostwo Powiatowe w Radomiu i Urząd Gminy w Kowali.
KAI/oprac. FA






