Ulicami Polski przeszły marsze aborcjonistów. Na transparentach kłamliwe i bluźniercze hasła

mid-26a22569.jpg
fot. PAP/Paweł Supernak

Ulicami polskich miast przeszły barbarzyńskie marsze pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Wściekli zwolennicy bezkarnego zabijania dzieci nienarodzonych domagali się jeszcze większej liberalizacji tego przestępczego procederu, sukcesywnie dekryminalizowanego przez rząd Tuska wbrew polskiemu prawu. Uczestnicy mają pretensje do Donalda Tuska, że jego rząd nie dość skutecznie walczy o to, by w Polsce zabijano jak najwięcej dzieci.

W czwartek w kilkudziesięciu polskich miastach odbyły się demonstracje aborcjonistów. Uczestnikom nie podoba się fakt, że polska Konstytucja chroni życie polskich obywateli przed gehenną mordów prenatalnych, co zostało stwierdzone przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego sprzed sześciu lat.

Demonstracje organizowały szemrane organizacje takie jak Fundacja Widzialne, Ogólnopolski Strajk Kobiet oraz Akcja Demokracja.

Zróbmy to razem!

W Warszawie manifestacja rozpoczęła się o godz. 18 przed Sejmem. Uczestnicy przynieśli ze sobą transparenty z hasłami powtarzającymi znane kłamstwa aborcyjne na temat rzekomego związku zabijania nienarodzonych z... ochroną życia kobiet: „martwa dziecka nie urodzę”, „nie będę umierać za cudze poglądy”, „pamiętajcie w 2027, przez kogo znów tu stoimy” czy „piekło kobiet trwa”. Mieli również symboliczne „czerwone kartki za aborcję”.

W tym samym czasie odbywała się kontrmanifestacja obrońców ludzkiego życia. Obie grupy oddzielał kordon policji.

Trasa aborcjonistów Krakowie wiodła sprzed budynku urzędu miasta przy placu Wszystkich Świętych, przez ulicę Franciszkańską, gdzie mieści się Pałac Biskupów Krakowskich, by na końcu dotrzeć do biura PSL przy ul. Batorego i biura KO przy ul. Karmelickiej. Na placu Wszystkich Świętych odbyła się kontrmanifestacja obrońców życia.

Uczestniczki proaborcyjnego marszu niosły tablice z obrzydliwymi napisami: „My body, my choice”, „Nie jestem inkubatorem”, „Prawo do legalnej aborcji TERAZ”, „Pro choice”. Według szacunków policji tylko przy siedzibie kurii liczba demonstrantek wyniosła co najmniej 200.

W Szczecinie demonstracja rozpoczęła się o godz. 17. na placu im. Pawła Adamowicza. Uczestnicy przynieśli transparenty z hasłami m.in.: „Umiemy gotować, zgotujemy wam rewolucję!”; „Moja macica to nie kaplica” oraz „Nigdy nie będziesz szła sama”. Pokazali rządzącym symboliczną czerwoną kartkę oraz skandowali m.in., że „chcą praw, nie obietnic”.

Na Placu Obrońców Katowic na skraju rynku zgromadziło się ok. trzystu osób, które skandowały m.in. „Chcę wyboru, nie terroru” czy „Nigdy nie będziesz szła sama”, w pewnym momencie pokazując „czerwone kartki dla rządu”. W centralnej części rynku odbywała się niewielka kontrdemonstracja obrońców życia i porządku prawnego.

W demonstracji w Łodzi wzięło udział około 100 osób. Demonstracji kobiet w Pasażu Rubinsteina towarzyszyły kontr-pikiety Młodzieży Wszechpolskiej i Konfederacji Korony Polskiej.

Na bielskim placu Chrobrego manifestowało ponad sto osób. Na tekturowych tablicach widniały hasła: „Nie ucz matki dzieci rodzić” i „Prawo do aborcji!”. Część uczestników miała ze sobą czerwone kartki, które unosili w kierunku kontrmanifestantów – kilkudziesięciu przedstawicieli środowisk pro-life i partii konserwatywnych. 

W Trójmieście demonstracja odbyła się m.in. w Gdańsku przed centrum handlowym Manhattan – w miejscu, gdzie do niedawna mieściła się siedziba pomorskiej Platformy Obywatelskiej. Przed budynkiem zgromadziło się kilkaset osób. Po drugiej stronie ulicy odbyła się kontrmanifestacja z udziałem kilkudziesięciu osób.

Około 400 osób – według szacunków policji – zgromadziła demonstracja na Placu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pikietujący mieli ze sobą transparenty z takimi hasłami jak: „Oszukaliście Polskę”, „Każda aborterka to moja bohaterka”, „Mamy obalić kolejny rząd?”, „Wybory wygrali, wyboru nie dali”, czy „Wasze stołki, nasze ciała”. Skandowali też m.in. „Myślę, czuję, decyduję”, „Nigdy, przenigdy nie będziesz szła sama” oraz „Roman Giertych – składaj mandat”.

Po przemówieniach przemaszerowali przed poznańską siedzibę KO, gdzie zostawili symboliczną czerwoną kartkę dla partii rządzącej. Poznańską demonstrację poprzedziła pikieta przeciwników bezkarnego zabijania dzieci. W tym zgromadzeniu, według policji, wzięło udział około 25 osób.

W Lublinie manifestanci zebrali się na staromiejskim Rynku, skąd w ulewnym deszczu przeszli obok Archikatedry Lubelskiej i ratusza na Plac Wolności. Uczestnicy skandowali m.in. hasła zbrodniczego ruchu dzieciobójczego:, „Rewolucja jest kobietą” i „Prawa kobiet – nie na potem”. Towarzyszyli im przeciwnicy aborcji z transparentami Fundacji Życie i Rodzina. Według informacji policji w Strajku Kobiet uczestniczyło ok. 200 osób, a po stronie przeciwników – ok. 30 osób.

W Białymstoku manifestacja rozpoczęła się na głównym rynku w centrum, a następnie przeszła ulicami miasta. Uczestnicy mieli ze sobą czerwone kartki i czerwone flagi, nieśli hasła: „Godność nie podlega kompromisom”, „Czerwona kartka za aborcję”, „Moje ciało, moje zdanie, moje wybory”, „Koalicji, rusz d...”. Według danych policji wzięło w nim udział ok. 500 osób.

W Częstochowie na głównej ulicy, Alei Najświętszej Maryi Panny, zgromadziło się ok. 60 osób, w większości młodych ludzi. Obok innych pojawiło się tam bluźniercze hasło „Zajmijcie się ciałem Chrystusa”, a uczestnicy trzymali kilka flag z symbolem Partii Razem. W pewnym dystansie, oddzielona funkcjonariuszami policji, zgromadziła się ok. 30-osobowa kontrmanifestacja.

Manifestacja zatrzymała się po drodze przy biurach parlamentarzystów najpierw Lewicy, potem KO, gdzie wygwizdała koalicjantów. W przemowach wskazywano na niespełnione obietnice. W niewielkiej odległości od tej grupy ksiądz odmawiał Różaniec.

We wtorek Sejm przegłosował dwie ustawy – o częściowej dekryminalizacji tzw. aborcji oraz przywracającą wyeliminowaną wyrokiem TK z 2020 roku przesłankę o upośledzeniu płodu. Ustawami zajmie się teraz Senat, a następnie trafią na biurko prezydenta.

Źródło: PAP

oprac. FO

aborcja-swiadectwo_portal-1.jpg
PCh24TV

To nie tylko powrót do prawa sprzed 2020 roku! Co naprawdę zakładają projekty komisji aborcyjnej?

Projekty ustaw aborcyjnych, które wkrótce będą omawiane w Sejmie, są znacznie bardziej radykalne, niż się je publicznie przedstawia, i bardziej radykalne niż prawo, które obowiązywało do 2020 r. To wyrok śmierci dla tysięcy nienarodzonych dzieci – alarmuje Fundacja Grupa Proelio. 8 października, po dwóch latach przerwy, zebrała się sejmowa komisja nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów aborcyjnych...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: