USA: demokraci obiecują bezpośrednią konfrontację z Netanjahu, jak tylko przejmą kontrolę w Kongresie

Demokraci, którzy spodziewają się przejąć Izbę Reprezentantów w wyniku listopadowych śródokresowych wyborów, zapowiedzieli, że skonfrontują się z izraelską polityką wobec Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Chodzi o nowy, bezprawny izraelski projekt osadniczy i brutalną kradzież mienia Palestyńczyków.
Szefostwo Partii Demokratycznej, które do tej pory unikało bezpośredniej konfrontacji z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, obecnie ogłosiło, że przygotowują się do takiej konfrontacji w sprawie autonomii Palestyńczyków i szerszej kwestii praw człowieka.
Zaznaczają, że sytuacja na Zachodnim Brzegu jest „poza kontrolą”. Lider demokratycznej mniejszości w Izbie Reprezentantów, Hakeem Jeffries (demokrata z Nowego Jorku), który miałby zostać spikerem Izby Reprezentantów w razie zmiany jego składu w listopadzie, zasugerował, że demokraci zajmą się kwestią wzrostu przemocy ze strony izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu. - To nie może trwać wiecznie – mówił w zeszłym tygodniu na Kapitolu.
Jeffries i jego zastępcy: kongresmeni Katherine Clark (Massachusetts) i Pete Aguilar (Kalifornia) poparli projekt ustawy, który przewiduje sankcje ekonomiczne dla każdego, kto dopuszcza się przemocy na okupowanym Zachodnim Brzegu. Takie osoby nie mogłyby również wjechać do USA. Projekt, którego sponsorem jest kongresmen Jerry Nadler (demokrata z Nowego Jorku), prominentny żydowski parlamentarzysta, został formalnie poparty przez 174 demokratów z Izby Reprezentantów. Miałby on być priorytetowym projektem w przyszłym roku, jeśli demokraci obejmą kontrolę w niższej Izbie kongresu.
- Ma szerokie poparcie w całym gronie demokratów Izby Reprezentantów [i] z pewnością jest to krok legislacyjny, który należy rozważyć, aby zdecydowanie przeciwstawić się niekontrolowanej przemocy ze strony osadników na Zachodnim Brzegu – mówił.
Portal The Hill sugeruje, że wypowiedzi czołowych demokratów „odzwierciedlają radykalną zmianę w polityce Kapitolu, gdzie obrona Izraela, najbliższego sojusznika Ameryki na Bliskim Wschodzie, była niegdyś postrzegana jako święta przez zdecydowaną większość parlamentarzystów obu partii”.
Nawet do niedawna tak zagorzali zwolennicy Izraela, jak deputowani Steny Hoyer (demokrata z Maryland) i Lois Frankel (demokratka z Florydy) poparli sankcje. - To z pewnością pokazuje, w którą stronę wieje wiatr – oceniła Hannah Morris, wiceprezes ds. kontaktów z rządem w J Street, pro-izraelskiej grupie sprzeciwiającej się budowie osiedli. - W okresie rządów skrajnie prawicowego Netanjahu obserwowaliśmy tak gwałtowny wzrost liczby osad. I Demokraci słusznie rozumieją, że trzeba temu położyć kres, i że wiele z tych zmian trzeba odwrócić – dodała.
W ostatnich latach – wbrew prawu międzynarodowemu – na Zachodnim Brzegu brutalni izraelscy osadnicy wypędzili i ukradli mienie tysiącom Palestyńczyków. W ub. roku na przejętej ziemi wybudowali około 28 tysięcy nowych mieszkań, co stanowi ponad dwukrotność poprzedniego rekordu.
Izraelscy urzędnicy rozpoczęli realizację kolejnego projektu osiedleńczego, znanego jako E-1, który miałby oddzielić znaczną część Zachodniego Brzegu od Wschodniej Jerozolimy.
Budowie nowych osiedli towarzyszył gwałtowny wzrost przemocy osadników wobec Palestyńczyków. ONZ szacuje, że między styczniem 2025 roku a czerwcem 2026 roku odnotowano 2803 przypadków ataków osadników, które doprowadziły do ofiar wśród Palestyńczyków, zniszczenia mienia lub obu tych zdarzeń. W tym samym okresie zginęło 295 Palestyńczyków.
Część demokratów nie ma wątpliwości, że Żydzi dopuszczają się „zwykłej kradzieży nieruchomości”, podważając tym samym perspektywy negocjowanego porozumienia pokojowego opartego na utworzeniu autonomicznego państwa palestyńskiego.
- Popieram prawo Izraela do istnienia jako państwa żydowskiego i demokratycznego – zaznaczył przyszły speaker Izby Reprezentantów. Dodał jednak, że „musimy przyjąć pogląd, iż stworzenie państwa palestyńskiego, aby naród palestyński mógł osiągnąć godność i samostanowienie, na które od dawna zasługuje, to podwójny priorytet”. Jest to „pogląd powszechnie podzielany w Klubie Demokratów Izby Reprezentantów”.
W Senacie czterech demokratów: Chris Coons, Ruben Gallego, Ron Wyden i Elizabeth Warren złożyło projekt ustawy nakładającej sankcje na każdą firmę zaangażowaną w rozwój projektu E-1.
„W obliczu kampanii dewastacji i strachu ze strony brutalnych, ekstremistycznych osadników, Stany Zjednoczone muszą wysłać wyraźny sygnał, że takie zachowanie jest niedopuszczalne i że nadal są zaangażowane w wolność, bezpieczeństwo, dobrobyt i samostanowienie wszystkich Izraelczyków i Palestyńczyków” – wskazał Coons w oświadczeniu.
Benjamin Netanjahu – podczas wystąpienia w ubiegłym tygodniu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku – zaatakował krytyków jego polityki wobec Gazy i Zachodniego Brzegu. - Oskarżają Izrael, maleńki Izrael, o kolonializm. A kto oskarża nas? Wśród nich są ludzie z Wielkiej Brytanii i Francji. Na litość boską, to oni wymyślili to określenie – komentował. W tym samym czasie z sali wyszła część delegatów, co ma świadczyć o rosnącej izolacji Izraela na świecie.
Sam prezydent Trump nie był nawet w Nowym Jorku podczas przemówienia Netanjahu.
Źródło: thehill.com
AS







