USA: Pentagon drastycznie ograniczył liczbę dopuszczalnych wyznań

Departament Obrony znacznie ograniczył liczbę wyznań religijnych i systemów wierzeń uznawanych w armii amerykańskiej. Około 180 przynależności zostało usuniętych z oficjalnej listy. Oznacza to, że żołnierze, którzy są na przykład wyznawcami Wicca, czyli współczesnej, neopogańskiej religii czarostwa, nie mogą liczyć na wsparcie kapelana. Wielu nie podoba się ta decyzja.
Zgodnie z notatką służbową z 20 maja 2026 r. wydanej przez Podsekretarza Wojny i podpisanej przez Anthony'ego Tatę, Podsekretarza Obrony Stanów Zjednoczonych ds. Personelu i Gotowości, zmiany wprowadzono na polecenie sekretarza obrony Pete'a Hegsetha w celu „usprawnienia gromadzenia przez Departament Obrony informacji o preferencjach religijnych żołnierzy”, aby zapewnić im odpowiednie wsparcie ze strony kapelanów. Notatka wzywa do rewizji wcześniej ustanowionych kodeksów wiary i przekonań w ciągu 60 dni od wydania memorandum.
„Nowa lista zapewni kapelanom jasne i łatwo dostępne informacje, które pozwolą im lepiej przewidywać potrzeby wsparcia religijnego żołnierzy oraz zapewniać działania wspierające religię, zgodne z ich osobistą wiarą i praktykami” – napisał Tata.
Zrewidowana lista uznawanych systemów wierzeń obejmuje: katolików, agnostyków, buddystów, hinduistów, wyznawców islamu, judaizmu, sikhizmu oraz wiele grup chrześcijańskich, w tym baptystów, luteranów, czy metodystów.
Z listy wykluczono mniejszościowe grupy wyznaniowe/światopoglądowe, w tym ateistów, asatru, deistów, druidów, ekkankarów, pogan, humanistów, magików, New Age, różokrzyżowców, szamanów, spirytualistów, unitarian, wiccan itp.
Podczas pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa Rada Kapelanów Sił Zbrojnych USA poparła rozszerzenie kodeksu wyznań i przekonań w celu śledzenia dokładniejszych danych demograficznych, lepszego planowania wsparcia religijnego dla Sił Zbrojnych oraz lepszej oceny możliwości i potrzeb korpusu kapelanów każdej ze służb wojskowych.
Portal Military.com zwrócił się do Departamentu Obrony (DOD) z pytaniem dlaczego zdecydowano się na „drastyczną zmianę i usunięcie niezliczonych wyznań oraz przekonań, a także czy żołnierze lub kapelani wyrazili jakiekolwiek obawy”. Dopytywano również o to, czy takie posunięcie nie przełoży na obniżenie morale w szeregach wojska.
Chociaż Pentagon jeszcze nie odpowiedział na te pytania, portal sugeruje, że według krytyków obecnej ekipy rządzącej, zmiana nastąpiła wskutek nacisku administracji na stworzenie w armii „chrześcijańskiej teokracji”, o czym mają świadczyć nabożeństwa chrześcijańskie organizowane przez sekretarza obrony Peta Hegsetha w audytorium Pentagonu z udziałem kontrowersyjnych mówców, a także publiczne przywoływanie Pisma Świętego w celu uzasadnienia ataku na Iran.
W grudniu 2025 roku Hegseth ogłosił zamiar „przywrócenia wielkości Korpusu Kapelanów”, akcentując kwestię wolności religijnej i praktykowania religii. „Dobrostan duchowy” wojskowy miał być na równi traktowany ze zdrowiem fizycznym i psychicznym.
W marcu sekretarz obrony ogłosił reformę korpusu kapelanów, zapowiadając zmniejszenie liczby wierzeń w armii i zastąpienie insygniów stopni noszonych przez kapelanów wojskowych na mundurach roboczych insygniami religijnymi.
System kodowania wyznań i przekonań został przemianowany na „kody przynależności religijnej”. Zdaniem Hegsetha, „poprzedni system rozrósł się do ponad 200 kodeksów religijnych (…). Był niepraktyczny i bezużyteczny, a wiele kodeksów w ogóle nie było używanych”.
W wojsku 82% członków identyfikujących się jako osoby religijne ma korzystać z sześciu kodeksów.
Nie wszystkim podoba się ograniczenie listy uznanych religii w armii. Wskazują, że działania te naruszają Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Nie wszystkim bowiem zapewnia się swobodę praktykowania religii. Krytycy zmian straszą, że przełoży się to na spadek motywacji i zaangażowanie żołnierzy we wspólne działanie w zespole.
Zmiana nie dotyczy weteranów. Obowiązuje pośród nich ponad 200 wierzeń.
Źródło: military.com
AS






