USA: wśród protestantów przybywa przeciwników chrześcijańskiego syjonizmu

syjonizm-chrzescijanski2.jpg

Pośród syjonistycznej organizacji Christians United for Israel [Chrześcijanie zjednoczeni na rzecz Izraela] narasta bunt religijny przeciwko chrześcijańskiemu syjonizmowi. Widać to było podczas wtorkowego dnia lobbingu na Kapitolu. Przedstawiciele organizacji co roku w Kongresie i Senacie spotykają się z amerykańskimi politykami orędując na rzecz polityki proizraelskiej.

Co roku setki aktywistów z organizacji Christians United for Israel (CUFI), największej amerykańskiej organizacji syjonistycznej, przybywa na Kapitol, aby wziąć udział w kampanii lobbingowej. Zanim to się jednak stało w tym roku do biur kongresmenów i senatorów trafiły ostrzeżenia.

„Możecie się później spodziewać wizyty osób z CUFI” – miała mówić pastor Hannah Sachs ze Zjednoczonego Kościoła Chrystusowego, pracownikom jednego z biur Senatu. Kobieta rozdawała ulotki, ostrzegając przed „religijnymi ekstremistami”, którzy „chcą, abyście wywołali Armagedon”. W ulotce można było przeczytać, że CUFI forsuje program „Izrael przede wszystkim”, który „jeszcze bardziej umocni militarne zaangażowanie USA na Bliskim Wschodzie”.

Zróbmy to razem!

Sachs wraz z postępową rabin Abby Stein reprezentowała Interfaith Action for Palestine, koalicję organizacji religijnych reprezentujących około miliona Amerykanów, która przeciwstawia się chrześcijańskiemu syjonizmowi.

Czym jest chrześcijański syjonizm? Zamów Kwartalnik PCh24.pl w wersji drukowanej

kwartalnik-1-syjonizm-portal

Koalicja szybko rozrasta się, czemu sprzyja przedłużająca się wojna na Bliskim Wschodzie. Grupa podejmuje działania przeciwko lobbingowi działaczy CUFI. Stein była nawet jedną z kilkudziesięciu aktywistów grupy, którzy zostali aresztowani w zeszłym roku po zamknięciu stołówki kongresowej.

CUFI należy do najbardziej wpływowych grup pro-izraelskich w Ameryce. Od czasu reaktywacji w 2006 roku, jej doroczna konferencja przyciąga wielu prawicowych mówców, w tym członków kongresu, takich jak senator Ted Cruz (republikanin z Teksasu) i przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson (republikanin z Luizjany). To dzięki ich zabiegom i aktywizmowi innych ewangelikalnych syjonistów, łatwo można było skłonić prezydenta Donalda Trumpa do rozpoczęcia wojny z Iranem i przeniesienia ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy.

Podczas tegorocznej konferencji CUFI odbywającej się w ten weekend swoje mowy wygłosili konserwatywni prezenterzy radiowi Glenn Beck i Mark Levin, a także ambasador Izraela w USA, Yechiel Leiter. Za pośrednictwem wideo do zgromadzonych przemówił premier Benjamin Netanjahu.

Na czele CUFI stoi jej założyciel, pastor John Hagee. Podobnie jak wielu ewangelikalnych przywódców, przekonuje on, że Biblia nakazuje chrześcijanom wspieranie współczesnego państwa Izrael i jego polityki. Podkreśla, że „solidarność Ameryki z Izraelem nigdy nie była ważniejsza” i że „wrogowie Izraela są naszymi wrogami”.

Obecnie jego przesłanie ma „szybko tracić na popularności wśród amerykańskich chrześcijan”. Z sondażu przeprowadzonego w 2025 roku przez Uniwersytet Maryland wynika, że 51% starszych ewangelików faworyzuje Izraelczyków, ale tylko 24% ewangelików poniżej 35. roku życia podziela to zdanie. Wśród innych grup wyznaniowych, 35% amerykańskich katolików i 33% czarnych protestantów deklaruje pozytywne nastawienie do Izraela.

Spośród amerykańskich Żydów, 37% uznaje się za syjonistów.

We wtorek zarówno Sachs, jak i Stein wraz z około 50 innymi aktywistami z Interfaith Action for Palestine, starali się przekazać to przesłanie, chodząc we wtorek rano po biurach kongresmenów. Z ciepłym przyjęciem spotkali się oni w biurach Demokratów, którzy podpisali ustawy blokujące transfery broni do Izraela lub mające na celu powstrzymanie wojny w Iranie.

Sama Sachs wychowała się w ewangelickim domu syjonistycznym i uczęszczała do kościoła, który regularnie przekazywał datki na rzecz CUFI. Uczono ją, że „nie można być prawdziwym wyznawcą Chrystusa i nie wspierać współczesnego państwa Izrael”. Przekonywano, że „Izrael nie może zrobić nic złego”. Później jednak porzuciła ewangelikalizm i dołączyła do głównego nurtu kościoła protestanckiego. Obecnie wskazuje, że „jeśli kochasz bliźniego, nie powinieneś go zabijać”. Nie wierzy, że „Bóg chciałby bombardowania dzieci”.

Szefostwo CUFI zdecydowało się w tym roku zaplanować swoją akcję lobbingową podczas przerwy w obradach kongresu. Wielu polityków było poza Waszyngtonem. Kontrastowało to z tym, co można było obserwować w poprzednich latach.

Przeciwnicy chrześcijańskiego syjonizmu tacy, jak Stein zyskują coraz bardziej na znaczeniu w USA. Aktywistka wcześniej zasiadała w zespole ds. przekazania władzy burmistrzowi Nowego Jorku Zohranowi Mamdaniemu, czołowemu politykowi socjalistycznemu o silnych poglądach pro-palestyńskich. Jest również bliską sojuszniczką trzech lewicowych aktywistów, którzy niedawno wygrali demokratyczne prawybory do Kongresu w Nowym Jorku, jednocześnie głosząc hasło pro-palestyńskie.

Stein liczy na to, że Demokraci zdobędą niewielką większość w Izbie Reprezentantów jeszcze w tym roku, dzięki listopadowym wyborom uzupełniającym i będzie można zmienić politykę wobec Izraela. 

Podobnie jak ona, również inni przedstawiciele grup religijnych sprzeciwiają się chrześcijańsko-syjonistycznej narracji łączącej wiarę z poparciem dla Izraela. Coraz więcej ewangelików zaczyna dostrzegać, że nie można bezwarunkowo wspierać Izrael, uzasadniając to przestrzeganiem „biblijnego nakazu błogosławienia wybranych przez Boga”.

CUFI i inne chrześcijańskie organizacje syjonistyczne nakazują poparcie dla polityki Izraela, twierdząc, że tego oczekuje od nas Bóg.

Kwestie dotyczące pomocy wojskowej, rozbudowy osiedli, ludobójstwa w Strefie Gazy czy złego traktowania Palestyńczyków nie są jedynie sprawami debaty politycznej, lecz jak sugerują członkowie CUFI, sprzeciw wobec polityki Izraela można odczytać jako bunt przeciwko Bogu.

CUFI traktuje naród żydowski, biblijny Izrael, współczesne państwo Izrael i obecny rząd Izraela jako jedną, niepodzielną rzeczywistość, wymagając od swoich członków bezwzględnej lojalności wobec Izraela. Obietnice Boga dane Abrahamowi i Izraelowi odczytują jako ciągły nakaz wspierania współczesnego państwa Izrael.

Jednak, chrześcijanie w USA mają „otwierać oczy na błędną logikę teopolitycznych narracji chrześcijańskich syjonistów”.

Z badania Pew Research Center opublikowanego w kwietniu wynika, że 60% dorosłych Amerykanów ma obecnie negatywną opinię o Izraelu. Wśród chrześcijańskich respondentów ankiety 48% protestantów i 61% katolików stwierdziło, że ma negatywną opinię o Izraelu.

Zdanie mają zmieniać nawet biali ewangelicy, których uznaje się za najbardziej wiarygodnych zwolenników Izraela. 32% z nich wyraziło nieprzychylne opinie o Izraelu, w porównaniu z 26% w 2025 roku.

Źródło: responsiblestatecraft.org, aljazeera.com

AS

Pobierz najnowszy numer Kwartalnika PCh24.pl poświęcony katolickiemu syjonoizmowi

kwartalnik_5_ilu-portal

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: