W Polsce stacjonuje około 10 tys. amerykańskich żołnierzy

Armia-USA-2.jpg
fot. Pixabay

Od początku inwazji Rosji na Ukrainę liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce wzrosła do ok. 10 tys.; wśród nich są m.in. piloci myśliwców F-15, operatorzy systemów przeciwlotniczych Patriot oraz żołnierze dywizji powietrznodesantowej. Ponadto wojsko USA tworzy w Polsce m.in. magazyny sprzętowe.

Amerykanie w Polsce stacjonują zarówno w ramach inicjatyw USA, jak i natowskiej. Kilkuset żołnierzy armii amerykańskiej, wyposażonych m.in. w wozy bojowe Stryker, stanowi najliczniejszy kontyngent w ramach grupy bojowej NATO. Poza Amerykanami w jej skład wchodzą także Brytyjczycy, Chorwaci oraz Rumuni.

Zasadnicza większość żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Polsce przebywa tu jednak na mocy ustaleń dwustronnych z USA.

Liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce gwałtownie wzrosła po pełnowymiarowej agresji Rosji na Ukrainę 24 lutego ub.r. Polska stała się wtedy kluczowa dla dostaw pomocy sprzętowej i humanitarnej z Europy, USA, a także m.in. Kanady czy Australii.

Łącznie w Polsce, jak podawał w październiku ubiegłego roku Departament Stanu USA stacjonuje ok. 10 tys. żołnierzy amerykańskich różnych formacji. Wojskowi z USA na wschodniej flance NATO obecni są także w Rumunii, biorą też udział np. w ochronie przestrzeni powietrznej państw bałtyckich. W całej Europie natomiast stacjonuje od wybuchu wojny na Ukrainie ok 100 tys. żołnierzy. Stacjonują oni przede wszystkim w Niemczech - w bazach istniejących od czasu zimnej wojny – Włoszech oraz Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Mniejsze kontyngenty obecne są m.in. w Belgii, Holandii, Portugalii czy Grecji, a także Turcji. (PAP)

mid-23221004.jpg
Fot. PAP/Rafał Guz

Prezydent Biden w Polsce z misją scementowania sojuszu Trójmorza?

Druga w ciągu zaledwie roku wizyta amerykańskiego prezydenta Joe Bidena w Polsce nie może być postrzegana w oderwaniu od rywalizacji z Chinami i roli państw związanych z Inicjatywą Trójmorza. Podczas spotkania z przedstawicielami administracji Bidena Polacy będą zabiegać o większe inwestycje w regionie, bardziej okazałą obecność żołnierzy US Army na naszych ziemiach, a Amerykanie – o jeszcze hojni...Czytaj dalej

epa10479576-e1676902079600.jpg
fot. UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE / PAP/EPA.

Wymykając się Kremlowi – czy musimy wpadać w objęcia Waszyngtonu?

Zwolennicy opcji jankeskiej wmawiają nam, że jeżeli nie złożymy hołdu Waszyngtonowi, to wpadniemy w rozwartą paszczę Moskwy. Ale co jeżeli ideologiczne „homo-komando” made in U.S.A. zagraża nam bardziej niż czołgi zza rosyjskiej granicy? I nie mówię tu, że wojna jest czymś lepszym niż naciski światopoglądowe. Mam na myśli raczej realność jednej i drugiej opcji. Wbrew tym, którzy „bardziej nienawid...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: