Ważna decyzja w USA. Elektrownie zaoszczędzą miliardy

423tu09230t824tuy83t87.jpg
fot. wikipedia

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) uchyliła w poniedziałek przepisy dotyczące limitów emisji tak zwanych gazów cieplarnianych dla elektrowni węglowych i gazowych. Dzięki temu koszty dla sektora energetycznego w kraju mają spaść ż o 300 mld dolarów rocznie. Organizacje ekologiczne grożą pozwami. 

EPA uzasadniała swoją decyzję koniecznością obniżenia kosztów dla sektora energetycznego i umożliwieniem przedsiębiorstwom podejmowanie decyzji w oparciu o potrzeby odbiorców. Nie będzie trzeba likwidować starzejących się elektrowni węglowych i gazowych. 

Decyzja cofa przepisy z czasów administracji Joe Bidena, które wymagały, aby istniejące elektrownie węglowe i niektóre nowe elektrownie gazowe wychwytywały 90 proc. emisji dwutlenku węgla do 2032 roku, o ile planowana jest kontynuacja ich działalności po 2039 roku. 

Zróbmy to razem!

- Ameryka powinna produkować bardziej przystępną cenowo i niezawodną energię, a nie zmuszać elektrownie i podatników do wydawania miliardów na wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla - powiedział Jason Isaac, założyciel i dyrektor generalny American Energy Institute. 

Federalna agencja EPA po raz pierwszy zaproponowała uchylenie uciążliwych przepisów 11 czerwca 2025 roku, chcąc obniżyć koszty i zwiększyć niezawodność sieci.

Uchylenie tych regulacji ma kluczowe znaczenie dla programu energetycznego Trumpa, na co zwrócił uwagę Steve Milloy, starszy prawnik w Energy & Environment Legal Institute i były członek zespołu ds. transformacji Trump EPA. Spodziewa się on jednak pozwów i wskazuje, że „teraz trzeba będzie bronić się w sądzie”.

Nawiązał między innymi do sporu o to, jak EPA może regulować emisje z elektrowni, z czasów Wirginii Zachodniej i innych stanów, które wniosły pozew do Sądu Najwyższego w 2021 roku po tym, jak Sąd Apelacyjny Okręgu Kolumbii uchylił przepisy administracji Trumpa dotyczące przystępnej cenowo, czystej energii i uchylenia planu Clean Power Plan z czasów Obamy.

Sąd Najwyższy orzekł w czerwcu 2022 roku stosunkiem głosów 6 do 3 na niekorzyść EPA w opinii wydanej przez Prezesa Sądu Najwyższego Johna Robertsa, że ustawa o czystym powietrzu nie daje federalnej agencji EPA uprawnień do narzucania podejścia administracji Obamy dotyczącego zmiany generacji energii, które miało na celu przesunięcie produkcji energii elektrycznej ze źródeł o wyższej emisji, takich jak węgiel, na źródła o niższej emisji.

Sąd argumentował, że agencja roszcząca sobie prawo do rozstrzygania kwestii o istotnym znaczeniu gospodarczym i politycznym potrzebuje wyraźnego upoważnienia kongresu.
Ponieważ orzeczenie nie zabraniało kategorycznie EPA regulowania emisji gazów cieplarnianych z elektrowni, administracja Bidena wydała w kwietniu 2024 roku pakiet przepisów regulujących emisję gazów cieplarnianych z nowych i istniejących elektrowni opalanych paliwami kopalnymi. 

Przepisy te wymagały od istniejących elektrowni węglowych i nowych elektrowni gazowych ograniczenia emisji dwutlenku węgla o 90 proc. W tamtym czasie administracja Bidena oszacowała, że nowe regulacje przyniosą korzyści dla zdrowia publicznego warte dziesiątki miliardów dolarów.

Administracja Trumpa planuje znieść wszelkie normy dotyczące „gazów cieplarnianych” dla elektrowni, wykraczające poza przepisy z czasów prezydentury Bidena, argumentując, że nie ma uprawnień do tworzenia takich regulacji na mocy ustawy o czystym powietrzu (Clean Air Act) oraz że emisje te nie stanowią zagrożenia dla zdrowia publicznego.

W zeszłym roku agencja uzasadniła uchylenie przepisów z 2024 r., argumentując, że emisje dwutlenku węgla mają „charakter globalny” i że ewentualnych szkód dla zdrowia publicznego mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie można przypisywać wyłącznie emisjom pochodzącym z USA. 

Administracja Trumpa już przygotowuje się na pozwy organizacji ekologicznych, w tym Natural Resources Defense Council (NRDC) i Sierra Club, zaangażowanych na rzecz promocji tak zwanego orzecznictwa ziemskiego. 

Earthjustice, NRDC, Sierra Club, Environmental Defense Fund i inne organizacje ekologiczne wniosły pozwy przeciwko innym niedawnym działaniom EPA dotyczącym „zmian klimatycznych”.

W lutym br. administracja uchyliła ustalenia dotyczące zagrożenia (Endangerment Finding) z 2009 roku, które stanowiły naukowe podstawy federalnych przepisów odnośnie do gazów cieplarnianych na mocy ustawy Clean Air Act. Administracja zniosła federalne normy emisji gazów cieplarnianych dla samochodów osobowych i ciężarowych. 

Implikacje decyzji EPA za rządów Trumpa są ogromne dla sektora energetycznego. Ich uchylenie było konieczne, by utrzymać istniejące elektrownie węglowe i umożliwić masową rozbudowę nowych elektrowni gazowych, niezbędnych do zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania kraju na energię elektryczną, spowodowanego dynamicznym rozwojem centów danych.

- Jeśli Republikanie utrzymają kontrolę nad kongresem, powinni uchwalić ustawę, która jasno określi, że regulacja emisji gazów cieplarnianych jest kwestią federalną, którą powinien zająć się wyłącznie kongres, i że ani EPA, ani stany nie mogą regulować emisji samodzielnie – wskazał Milloy.

Źródło: dailycaller.com

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: