Według Olgi Tokarczuk pandemia koronawirusa to efekt m.in. „okrutnego traktowania zwierząt”

75306.jpg
fot. Anders Wiklund / TT newsagency / FORUM

Już dawno nie działo się nic prawdziwie dramatycznego, więc nasza wyobraźnia usnęła (...) Nie dopuszczaliśmy do siebie myśli, iż ten globalny, ruchliwy, pełen ludzi świat nie będzie po prostu działał w nieskończoność na starych zasadach – powiedziała w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Olga Tokarczuk, laureatka Literackiej Nagrody Nobla.

 

Olga Tokarczuk jest przekonana, że w dobie pandemii „wszyscy przechodzimy test”. – Coś nas testuje. Nie wiem, czy to fatum, demon, Natura, Bóg, coś bezosobowego, przypadek? Testuje nas i to na bardzo wielu poziomach – zastanawiała się pisarka.

Zróbmy to razem!

 

Jak zaznacza, epidemia i izolacja mają swoje plusy - można przystanąć i odetchnąć, „przyjrzeć się swoim granicom i sobie”. – Ludzie znów stali się dla siebie mili – stwierdziła Tokarczuk.

 

Zdaniem pisarki mamy czas, w którym można dostrzec nierówności społeczne, których nie dostrzegaliśmy. W ocenie pisarki pandemia koronawirusa została spowodowana takimi zjawiskami jak „okrutne traktowanie zwierząt”, konsumeryzm i turyzm, który Tokarczuk określa jako „przekleństwo Ziemi”.

 

Myślę, że to, co robimy zwierzętom, jest mroczną metaforą tego, co robimy światu w ogóle – powiedziała laureatka Nobla.

 

Źródło: DoRzeczy.pl

TK

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: