Wewnętrzna sprzeczność. Nawet progresiści krytycznie oceniają dokument Watykanu o Medjugorje

medjugorie-mediugorie-32193-wiki-janos-korom.jpg
fot. Janos Korom/Flickr/Wikipedia/CC BY-SA 2.0

Dokument Stolicy Apostolskiej na temat fenomenu Medjugorja zbiera bardzo krytyczne oceny wśród teologów i publicystów na całym świecie. W nocie Dykasterii Nauki Wiary pt. "Królowa Pokoju" z 19 września 2024 roku zezwolono na propagowanie orędzi medjugorskich oraz na pielgrzymowanie do miejsca rzekomych objawień, z drugiej strony formułując wiele zastrzeżeń co do ich treści. Z krytyką postępowania Watykanu wystąpił teraz nawet bardzo progresywny włoski teolog, liturgista prof. Andrea Grillo.

Według prof. Andrei Grilla można powiedzieć, że nota Dykasterii Nauki Wiary jest nacechowana próbą "afirmowania i zaprzeczania tych samych rzeczy" jednocześnie. Krytykując treść orędzi, a z drugiej strony zachwalając owoce duszpasterskie Medjugorja, sprawia wrażenie, że "owoce [duszpasterskie] nie zależą od orędzi, a orędzia nie mają wpływu na owoce".

Liturgista wskazuje, że nota Stolicy Apostolskiej konsekwentnie pisze o "domniemanych" orędziach Matki Bożej. Problem w tym, że wydając "nihil obstat" - a taką ocenę właśnie ogłoszono - sugeruje się, że te orędzia należy identyfikować z Maryją. Jest w tym jego zdaniem poważna sprzeczność. Grillo trzeźwo zwraca uwagę, że fenomen Medjugorja opiera się na cotygodniowych orędziach; dlatego oddzielanie owoców duszpasterskich od orędzi, na których te owoce bazują, jest "rażącym błędem metodologicznym".

"Czy można głosić kłamstwa i prowadzić życie ewangeliczne?" - zadał retoryczne pytanie Grillo. W tekście Dykasterii Nauki Wiary długo wylicza się też różne rodzaje orędzi; w sumie tworzy do obraz czegoś "autorytatywnego", choć w istocie, także biorąc pod uwagę wstępne zastrzeżenia dokumentu o rzekomym charakterze "objawień", mamy do czynienia z tekstami "pozbawionymi jakiegokolwiek autorytetu".

Sprzeczności jest więcej. Prof. Andrea Grillo wskazuje, że w nocie zaleca się korzystanie z fenomenu Medjugorja, stwierdzając, że na skutek tych objawień nie rozprzestrzeniło się wśród katolików "żadne negatywne zjawisko". Z drugiej strony zaleca się jednak biskupom diecezjalnym podejmowanie własnych decyzji, którzy albo mogą docenić "wartość duszpasterską" Medjugorja - albo nie, wedle swojego rozeznania.

Liturgista zwrócił też uwagę, że w treści orędzi zawarte jest na przykład określenie "jeden i trójjedyny" Syn. Dykasteria przyznaje, że jest ono formalnie błędne, ale stara się je jakoś wytłumaczyć. "Nawet ono nie jest tak wielkim błędem... Wystarczy, że zwiększa się liczba odmawianych różańców i pielgrzymek i wszystko da się wytrzymać" - konkluduje kąśliwie Grillo.

Źródło: CittaDellaEditrice.com/Munera - Rivista Europea di Cultura

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: