Wiceminister: Utrzymujemy kierunek wygaszania kopalń

kopalnia-wegla-nettetal10-pixabay.jpg
Kopalnia węgla, zdjęcie ilustracyjne. Fot. nettetal10/Pixabay

Jak poinformował wiceminister energii, rząd opowiada się świadomie za ograniczaniem polskiego górnictwa i zamykaniem kopalń. Ich rolę w systemie energetycznym przejąć ma m.in atom, z którego nasz kraj póki co wciąż nie pozyskuje energii oraz inne „niskoemisyjne” źródła.

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia w sektorze o prawie 10 proc. – poinformował w poniedziałek wiceminister energii Marian Zmarzły. Zapowiedział, że w tym roku zostaną wygaszone trzy kopalnie węgla kamiennego.

Wiceminister podkreślił jednocześnie, że węgiel pozostanie ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego Polski w okresie przejściowym.

Zróbmy to razem!

– Utrzymujemy kierunek zamykania kopalń, odchodzenia od węgla, ale w okresie przejściowym będzie on pełnił jeszcze bardzo ważną rolę – powiedział Zmarzły podczas konferencji prasowej w Kościelisku k. Zakopanego, poświęconej najnowszym działaniom podejmowanym w związku z transformacją w sektorze górnictwa.

Wiceminister poinformował, że w tym roku wygaszane są kopalnie Bobrek, Wujek i Bielszowice. W przyszłym roku nie przewidziano zamykania kolejnych zakładów. Wśród następnych kopalń wskazanych do likwidacji w umowie społecznej wymienił kopalnie Bolesław Śmiały i Sośnicę.

Zmarzły zaznaczył, że tempo transformacji sektora górniczego powinno uwzględniać bezpieczeństwo energetyczne kraju i rozwój nowych źródeł energii. Jak wskazał, zgodnie z zapisami umowy społecznej kopalnie mają funkcjonować do 2049 r.

Zwrócił również uwagę na założenia Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK). Według jednego z rozpatrywanych scenariuszy w 2040 r. Polska będzie nadal potrzebowała 10 mln ton węgla.

– Bez tego węgla całkowicie nie potrafimy jeszcze funkcjonować. Wiemy też, że problemy są w Europie z budową elektrowni jądrowych i istnieją poślizgi kilkuletnie – powiedział wiceminister.

Jak dodał Zmarzły, zgodnie z obecnymi planami pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej ma zostać uruchomiony w 2036 r. Wiceminister zaznaczył jednak, że należy brać pod uwagę możliwość opóźnień i przygotować scenariusze awaryjne, w tym utrzymanie części kopalń w celu zabezpieczenia krajowego systemu energetycznego.

– Trzeba zakładać i być w dobrej myśli, natomiast też trzeba patrzeć na scenariusz, gdyby się to nie udało, żeby pozostawić pewne kopalnie w takim systemie, który będzie zabezpieczał system energetyczny kraju – podkreślił.

Wiceminister wskazał na konieczność bieżącego monitorowania sytuacji geopolitycznej, konfliktów zbrojnych i zagrożeń dla łańcuchów dostaw surowców. Zaproponował również dyskusję nad przygotowaniem specjalnej ustawy, która pozwoliłaby wcześniej przewidywać i uwzględniać różne scenariusze zagrożeń dla bezpieczeństwa energetycznego.

Zmarzły poinformował także, że rząd skierował do Komisji Europejskiej wniosek dotyczący modyfikacji obowiązującej od początku roku ustawy o funkcjonowaniu górnictwa. Jak wyjaśnił, wniosek obejmuje mechanizmy wsparcia przedsiębiorstw górniczych, osłony dla pracowników oraz rozwiązania związane z dotowaniem redukcji wydobycia. Strona polska oczekuje akceptacji proponowanych zmian przez Komisję Europejską.

Wiceminister podkreślił, że dyskusja o przyszłości górnictwa nie dotyczy samego kierunku transformacji, lecz jej tempa, które powinno pozwolić na bezpieczne przejście do stabilnych, „niskoemisyjnych” źródeł energii, w tym energetyki jądrowej. 

(PAP)/oprac. FA

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: