Wielka manifestacja w Warszawie! Czas pokazać Nowackiej wolę rodziców

KROPS-Skiba.jpg

Barbara Nowacka przeprowadza deformę polskiej edukacji - niszczy system szkolny, wprowadzając skrajnie ideologiczne rozwiązania. Minister lekceważy wolę rodziców, ignoruje głos społeczny i nie zważa na krytykę. Dlatego czas pokazać, jak wielkie jest oburzenie rodziców i nauczycieli. O tym mówili przedstawiciele Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS).

We wtorek przy Alei Szucha w Warszawie odbył się briefing prasowy KROPS. Jej przedstawiciele mówili o wielkiej manifestacji zaplanowanej na 14 czerwca. 

Sławomir Skiba, wiceprezes Stowarzyszenia ks. Piotra Skargi, zapowiedział wielką manifestację środowisk nauczycieli, rodziców i organizacji pozarządowych zrzeszonych w ramach Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. Manifestacja odbędzie się 14 czerwca o godzinie 12:00. Początek pod pomnikiem Mikołaja Kopernika w Warszawie.

Zróbmy to razem!

- Chcemy wyrazić głęboki sprzeciw i niezadowolenie z powodu wdrażania reformy pani minister Nowackiej, która w zasadzie jest deformą, czyli niszczeniem polskiego systemu edukacji – podkreślił Sławomir Skiba.

Agnieszka Pawlik-Regulska z organizacji Nauczyciele dla Wolności wskazywała, że minister Nowacka "jest głucha na głos społeczny, który jej się nie podoba". - Nazywa nas różnymi inwektywami; ostatnio ja, jako rodzic, zostałam określona jako "zmora" - dodała. - Nie zgadzamy się na lekceważenie głosu społecznego, na pozorowane konsultacje. Nie zgadzamy się na to, że pani minister nie wzięła pod uwagę 0,5 mln głosów polskich obywateli, którzy podpisali się pod projektem ustawy "Tak dla wartości w szkole", wrzuconego do zamrażarki - wskazała. - Ja jako mama i jako nauczycielka języka polskiego nie zgadzam się, żeby moje dziecko i moi uczniowie byli wychowywani nie na patriotów miłujących polską Ojczyznę, ale na jakichś obywateli Unii Europejskiej. [...] Nie zgadzam się na to, żeby moi uczniowie nie znali kanonu polskiej literatury. W klasach 4-6, według nowej ustawy, w ogóle ma nie być obowiązkowych lektur; w klasach 7-8 zostały tylko trzy - podkreśliła.

Jak dodała, szkoła nie może zajmować się "dobrostanem" uczniów, ale ma ich kształtować i edukować. - Nie ma naszej zgody na to, by infantylizować wiedzę - powiedziała. Wskazała też na problem źle rozumianej "inkluzji", kiedy nauczyciel musi zająć się zarówno uczniów z bardzo wysokim intelektem jak i uczniów, którzy mają orzeczenie o niepełnosprawności intelektualnej.

Marek Puzio z Instytutu Ordo Iuris powiedział, że ograniczane są dziś prawa zarówno rodziców, jak i nauczycieli. - W Sejmie procedowany jest projekt ustawy, który wprowadza centralnie ustalony katalog praw i obowiązków ucznia. To spowoduje, że szkoły będą mieć ograniczone możliwości ustalania podstawowych zasad, dotyczących na przykład stroju ucznia. Na poziom ustawy ma być wpisane prawo ucznia do kształtowania własnego wyglądu, czyli na przykład do przychodzenia do szkoły w kolorowych włosach, z kolczykami w różnych częściach twarzy czy z tatuażami - wskazał. Jak dodał, ma to dotyczyć zarówno szkół publicznych, jak i prywatnych - w tym szkół katolickich.

Ma też pojawić się rzecznik praw uczniowskich, do którego uczniowie będą mogli złożyć skargę na nauczyciela w związku z naruszeniem ich praw i wolności, a rzecznik będzie mógł zbadać sprawę na miejscu, nawet bez zapowiedzi. - Wszystko to jest niezgodne z konstytucyjną zasadą pomocniczości. Państwo wkracza tam, gdzie szkoła i rodzice są w stanie samodzielnie zrealizować swoje cele - zaznaczył.

Marek Grabowski z Fundacji Mamy i Taty odniósł się do miejsca, w którym ruszy manifestacja, to znaczy do pomnika Mikołaja Kopernika. Jak stwierdził, gdyby Kopernik uczęszczał do szkoły za Barbary Nowackiej, nie miałby większych szans na to, by dokonać przełomowych ustaleń naukowych. Zwrócił też uwagę na kryzys demograficzny, mówiąc, że potrzeba jest formowania dzieci i młodzieży do życia w rodzinach, a nie do singlizmu.

Na koniec głos raz jeszcze zabrał Sławomir Skiba. - Sprzeciwiamy się upaństwawianiu dzieci, ideologizacji w ramach eksperymentu, jakim jest reforma pani minister Nowackiej. Ten projekt jest skrajnie ideologiczny, co pokazuje jeden z jego elementów, jakim jest edukacja zdrowotna - zaznaczył.

Jak przypomniał, rodzice masowo wypisywali dzieci z edukacji zdrowotnej - a minister Nowacka zamierza na siłę forsować ten przedmiot, wbrew woli rodziców. - Przypominamy pani minister, że dzieci nie są własnością państwa i nie są własnością pani minister, wbrew temu, co jej się wydaje. Nazwa "minister" oznacza tego, kto służy - powinna służyć społeczeństwo, które wypowiada swój kategoryczny sprzeciw - stwierdził. Jak przypomniał, arogancja władzy może skończyć się tak, jak stało się to w Krakowie, gdzie mieszkańcy odwołali prezydenta, Aleksandra Miszalskiego.

Manifestacja odbędzie się 14 czerwca o godzinie 12:00. Początek pod pomnikiem Mikołaja Kopernika w Warszawie.

Źródło: PCh24

 

manifestacja - Portal 1400x320

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: