Wierni sześciu parafii na Białorusi zostali pozbawieni kapłanów. Tak zdecydowała reżimowa władza

krzyz-nowy-pixab.jpg
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay

Kolejnych dwóch polskich księży katolickich zostało zmuszonych przez władze Białorusi do opuszczenia tego kraju. Kapłani, od ponad dziesięciu lat, posługiwali w sześciu parafiach na Białorusi. Parafie te, z powodu braku księży, są na razie pozbawione kapłanów.

O zmuszeniu księży do opuszczenia Białorusi, poinformował w specjalnym komunikacie, umieszczonym na stronie internetowej diecezji pińskiej, ks. biskup Antoni Dziamianka. „Diecezja pińska nie uzyskała zgody władz państwowych na dalszą posługę księży” – podaje biskup. Jednym z wygnanych przez reżim kapłanów jest ks. Adam Straczyński. Przez 11 lat był on proboszczem w Iwacewiczach, Kosowie i Wołczy. Do opuszczenia Białorusi zmuszono też ks. Pawła Kruczka, który przez 13 lat pełnił posługę kapłańską w Iwanowie, Dragiczynie i Bezdziezie.

Tak więc sześć parafii zostało pozbawionych księży, a więc i dostępu do sakramentów. Strata dla tych parafii jest tym bardziej dotkliwa, iż stało się to w okresie wielkiego postu, w czasie przygotowania duchowego do największego święta chrześcijan – Zmartwychwstania Pańskiego.

Skrzywdzone parafie odwiedzili miejscowi biskupi, aby pocieszyć wiernych. Ordynariusz zauważył, że dla diecezji bardzo trudne jest zapewnienie wszystkim wspólnotom parafialnym regularnej opieki duszpasterskiej. „Dziś przeżywamy okres, w którym brakuje lokalnych proboszczów. Modlimy się o powołania do posługi kapłańskiej i wspieramy naszych seminarzystów. Długoletni proboszcz opuszcza wasze parafie wbrew swojej woli. To ból dla nas wszystkich. Ale my – biskupi i księża – będziemy wam pomagać i wspierać ” – zapewnił podczas przemówienia do wiernych parafian Antoni Dziamianko, ordynariusz piński, pierwszy od czasu II wojny światowej.

W podobnych słowach o stracie przez parafie swoich kapłanów wypowiedział się inny biskup Kościoła na Białorusi „Przymusowe odejście ks. Pawła z Iwanowa i ks. Adama z Iwacewicz to wielkie nieszczęście dla naszej diecezji, bo wierni aż trzech powiatów zostali osieroceni i pozostawieni bez opieki duszpasterskiej, i nie wiem, co dalej robić… Tylko modlitwa wspólnoty kościelnej pociesza w smutku i dodaje nadziei”. – zaznaczył ks. bp. Andrzej Znoska.

Reżim nie daje również spokoju księdzu Henrykowi Okołotowiczowi, który obecnie przebywa na emigracji w Rzymie. Najpierw więził go dwa lata na Białorusi, za wyssane z palca przestępstwa, a teraz zajął i sprzedał jego samochód. Zawłaszczono też parcele ziemi, która leży przy rodzinnym domu księdza w rejonie baranowickim i de facto należy do rodziców kapłana. Już raz była ona wystawiona na sprzedaż, ale nikt jej nie kupił.

W lutym br. razem z księdzem Henrykiem Okołotowiczem do opuszczenia Białorusi został również zmuszony inny więzień polityczny ks. o. Andrzej Juchniewicz OMI, misjonarz ze Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej i proboszcz sanktuarium maryjnego w Szumilinie. Został on skazany na 13 lat kolonii karnej za publikację grafiki z historyczną biało‑czerwono‑białą flagą Białorusi i flagą Ukrainy. Odsiedział prawie dwa lata. Obaj duchowni przebywają obecnie w Watykanie, gdzie pozostają poza kontaktem ze światem zewnętrznym.

źródła – katolik.life, wb24.org
Adam Białous

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: