Włochy: „manifestanci” rabują sklepy. Straty warte kilka milionów

epa13314975.jpg
fot. EPA/PAOLO SALMOIRAGO Dostawca: PAP/EPA.

We Włoszech trwają protesty młodzieży. Strajkujący, rzekomo przeciw rosnącym kosztom życia, rabują sklepy, a na Krzywej Wieży w Pizie wywiesili... wielką flagę Palestyny.   

Prezydent Włoch Sergio Mattarella potępił w poniedziałek zamieszki i akty wandalizmu w Mediolanie, których sprawcami byli w weekend protestujący młodzi ludzie. Mówił, że doszło do niedopuszczalnej przemocy. Policja zatrzymała ponad 270 osób, z których 80 proc. to nieletni.

Szef państwa podczas wizyty w Imperii wyraził pełną solidarność z siłami bezpieczeństwa, których funkcjonariusze przez dwa dni zamieszek w stolicy Lombardii byli atakowani przez grupy młodych manifestantów.

Zróbmy to razem!

Uczestnicy demonstranci wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko wysokim kosztom życia, a ich protest zamienił się w starcia z policją i falę zniszczeń w centrum Mediolanu. Splądrowanych zostało wiele sklepów. 

Do protestów i zamieszek doszło też między innymi w Turynie.

Prezydent Mattarella oświadczył: - Wszelka przemoc jest niedopuszczalna. Siłom porządkowym należy się pełna solidarność. 

Potrzebna jest inteligentna i konstruktywna analiza, aby zrozumieć przemoc, która pojawia się w sposób nieoczekiwany - dodał szef państwa włoskiego.

Media z Mediolanu informują, że po serii grabieży i splądrowaniu sklepów przez grupy manifestantów, szczególny strach zapanował w tzw. dzielnicy mody, czyli w rejonie ulicy Montenapoleone, gdzie znajdują się luksusowe butiki znanych marek mody.

W związku z obawami przed powtórzeniem zamieszek salony wielu firm zamykane są znacznie wcześniej.

Miejscowa Izba Handlu oszacowała wartość wyrządzonych w sklepach szkód na co najmniej milion euro.

Szeroko analizowany w mediach jest udział nieletnich w zamieszkach w Mediolanie. Przed komisariatami policji, na które zostali zaprowadzeni, czekali ich rodzice. Większość z nich nie kryła zaskoczenia, że ich nastoletnie dzieci dopuściły się aktów przemocy i wandalizmu.

Z kolei na Krzywej Wieży w Pizie protestujący, tak jak we Francji, wywiesili symbol poparcia dla Palestyny. 

(PAP)/oprac. FA

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: