Włochy: minister chce nauki religii bardziej… politycznie poprawnej

6160.jpg
fot.Riccardo De Luca/MAXPPP - ROME

Słowa ministra oświaty Francesco Profumo, by zmienić formułę nauczania religii w szkołach w związku z rosnącą liczbą imigrantów, wywołały protesty i oburzenie. Swoją dezaprobatę wyraziła także Stolica Apostolska.

 

 - Kraj zmienił się, w szkołach są uczniowie różnych kultur, religii i narodowości. Dlatego uważam, że należy zmienić formułę, aby szkoła była bardziej otwarta - oświadczył szef resortu oświaty. W opinii ministra lekcje te mają być elementem integracji a nie izolacji. Zdaniem ministra konieczne jest dostosowanie sposobu nauczania religii do obecnej sytuacji społecznej. Wyrazem tego miałoby być silniejsze skupienie się na historii religii i etyce.

Zróbmy to razem!

 

- Szkoły stały się bardziej wieloetniczne i dlatego powinny umieć odnaleźć się w dzisiejszym świecie - ocenił Profumo, profesor elektroniki i były szef Krajowej Rady Badań Naukowych.

 

W reakcji na propozycję przewodniczący Papieskiej Rady Kultury kardynał Gianfranco Ravasi przypomniał: "Konkordat między Włochami a Stolicą Apostolską przewiduje, że lekcje religii w szkołach będą chrześcijańskie". Dodał, że "należy zawsze wpajać ewangeliczne orędzie i wielkie chrześcijańskie nauczanie". Przedstawiciele episkopatu Włoch na antenie Radia Watykańskiego oświadczyli że religia to nie tylko lekcje katechizmu, ale także ukazanie katolickich wartości.

 

Słowa ministra z entuzjazmem przyjęła lewica i parlamentarna partia Radykałowie.

 

 

Żródło: "Rzeczpopsolita"

luk

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: