Włochy: trwają protesty rolników w kilku regionach

Rolnictwo.jpg
Fot. Pixabay

W kilku regionach Włoch rolnicy protestowali w poniedziałek przeciwko polityce rolnej Unii Europejskiej. W Kalabrii na serce zmarł mężczyzna w samochodzie zablokowanym w korku z powodu manifestacji.

Włochy są kolejnym krajem między innymi po Francji, Niemczech i Belgii, gdzie rolnicy wyszli na drogi organizując protestacyjne pikiety i blokady. Wyrażają w ten sposób sprzeciw wobec niskich cen skupu towarów i coraz gorszej sytuacji finansowej ich branży.

W stołecznym regionie Lacjum w okolicach miasta Orte rolnicy próbowali zablokować ruch na największej autostradzie kraju A1, łączącej północ z południem. Interweniowały siły porządkowe.

Zróbmy to razem!

Około 40 pojazdów i maszyn rolnych wyjechało na drogę dojazdową do miasta Viterbo paraliżując ruch.

W Kalabrii koło Catanzaro na zamkniętej przez rolników drodze umarł na serce w zablokowanym w korku samochodzie 56-letni mężczyzna .

Do Foggii w Apulii wjechało ponad 400 traktorów. W regionie tym, będącym rolniczym zagłębiem Włoch, manifestujący rolnicy rozdawali bezpłatnie warzywa.

Na wtorek włoscy rolnicy zapowiedzieli dalsze protesty. Na drogi mają wyjechać traktory; ponownie w Orte, a także niedaleko Mediolanu, Brescii i Mantui.

Źródło: PAP / Sylwia Wysocka

mid-epa11112316-e1706539886927.jpg
Francuskie służby przygotowują się na proste rolników / fot. EPA / Yoan Valat / PAP

Protesty we Francji. Biskupi stanęli po stronie rolników

Francuscy biskupi stają po stronie protestujących rolników. W serii publicznych oświadczeń zapewniają ich o swej pełnej solidarności. Protestujący od pewnego czasu rolnicy, którzy domagają się m.in. wyższych cen na swoje wyroby i ochrony przed zagraniczną konkurencją, zapowiedzieli na piątek blokadę Paryża. Setki traktorów uniemożliwią wjazd do stolicy Francji na ośmiu prowadzących do niej autostr...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: