Włoska prawica coraz bardziej podzielona. Stawką pomoc dla Ukrainy

Włoska prawica jest podzielona, a kością niezgody pozostaje polityka wobec Ukrainy. W obliczu narastających sporów premier Giorgia Meloni wykluczyła jakikolwiek sojusz z siłami politycznymi sprzeciwiającymi się wspieraniu Ukrainy przez państwo włoskie. Ma to istotne znaczenie w kontekście wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 2027 rok.
Szefowa włoskiego rządu konsekwentnie podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie Ukrainy, co potwierdziła w wywiadzie udzielonym redaktorowi „Il Foglio” Claudio Cerasie, opublikowanym 12 września.
- Giorgia Meloni z pewnością nie jest skłonna zrobić czegoś przeciwnego do tego, co robiła do tej pory, ani do tego, w co wierzy, dla politycznej lub wyborczej kalkulacji – oznajmiła szefowa włoskiego rządu. Dodała, że „jest poważną osobą i nie jest dobra na każdą porę roku”.
- Każdy, kto szuka premiera, który zmienia zdanie pod wpływem poparcia tej czy innej partii, zawsze i wyłącznie dla osobistych korzyści, powinien szukać gdzie indziej. I myślę, że wiem gdzie, bo my już tam byliśmy – oznajmiła.
Od czasu objęcia urzędu premiera w październiku 2022 roku Meloni konsekwentnie utrzymuje proukraińskie stanowisko. Wspiera Kijów politycznie, finansowo i militarnie. Opowiada się także za utrzymaniem unijnych sankcji wobec Moskwy.
Rzym miał przekazać Ukrainie miliardy euro w ramach pomocy finansowej, humanitarnej i wojskowej. W przypadku tej ostatniej dokładna wartość wsparcia pozostaje tajna.
Rząd Meloni wielokrotnie podkreślał, że wspieranie Ukrainy jest konieczne dla obrony bezpieczeństwa europejskiego oraz utrzymania międzynarodowego porządku opartego na zasadach.
Jesienią 2027 roku we Włoszech odbędą się wybory parlamentarne. Choć prawica zyskuje w sondażach, jej poszczególne ugrupowania coraz bardziej się różnią, a główną linią podziału pozostaje stosunek do Ukrainy i Rosji.
W samym rządzie nieco odmienne stanowisko od Meloni prezentują jej koalicjanci – Matteo Salvini oraz Roberto Vannacci.
Wicepremier i lider Ligi Salvini opowiada się za jak najszybszym zakończeniem wojny i rozpoczęciem negocjacji. 25 sierpnia podczas spotkania w Rimini mówił, że „dyplomacja musi mieć pierwszeństwo przed bronią”, a po zakończeniu wojny przywrócenie „dobrych relacji pod każdym względem” z Rosją będzie „fundamentalne”. Salvini skrytykował pomysł zerwania relacji z Rosją po ewentualnym zakończeniu wojny na Ukrainie, wskazując, że Moskwa z pewnością wpadłaby w objęcia Chin.
Vannacci jest europosłem i byłym generałem armii. W lutym 2026 roku opuścił szeregi Ligi i założył nową partię – Futuro Nazionale (Narodowa Przyszłość), pozycjonując ją jako siłę opozycyjną, na prawo od rządu. Został wyrzucony z grupy Patrioci za Europą w Parlamencie Europejskim i dołączył do suwerenistycznej grupy Europa Suwerennych Narodów (ESN).
16 stycznia, czyli jeszcze przed opuszczeniem Ligi, Vannacci wezwał do zaprzestania udzielania pomocy wojskowej Kijowowi, ostrzegając przed „wejściem w wojnę z Rosją”.
Jego zwolennicy w parlamencie włoskim ogłosili 6 lutego, że zagłosują przeciwko dalszym dostawom broni dla Kijowa. „La Repubblica” pisała wówczas o pierwszym wyzwaniu dla rządu, jakie stanowiła grupa Vannacciego, który wciąż był wtedy członkiem Ligi. Pięć dni później jego zwolennicy poparli jednak rząd w głosowaniu nad wotum zaufania, sprzeciwiając się jednocześnie regulacji dotyczącej Ukrainy, która została przyjęta 229 głosami „za”.
26 sierpnia Vannacci domagał się, aby ministrowie „powiedzieli prawdę” na temat procedur regulujących dalsze dostawy broni dla Kijowa.
W sondażach partia Meloni – Bracia Włosi (FdI) – może liczyć na poparcie 26,1 proc. wyborców, Futuro Nazionale – 8,1 proc., Forza Italia – 7,6 proc., a Liga – zaledwie 4,6 proc. Partie prawicowe łącznie mogłyby uzyskać około 47,4 proc. głosów, podczas gdy główne ugrupowania centrolewicowe – około 42,9 proc.
Z kolei Matteo Salvini nie zamierza opuszczać koalicji rządzącej. Mimo wielokrotnej krytyki polityki rządu wobec Ukrainy oraz apeli o przyszłe zbliżenie z Rosją Liga nadal popiera główne działania gabinetu Meloni wobec Kijowa.
Partia nie tylko zagłosowała za kolejnymi przedłużeniami autoryzacji w sprawie dostarczania przez Włochy sprzętu wojskowego Ukrainie, lecz także lider Ligi w Senacie potwierdził, że ugrupowanie poprze nowy dekret o pomocy dla Ukrainy.
W lutym 2026 roku europosłowie Ligi zagłosowali przeciwko udzieleniu Ukrainie unijnej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro na lata 2026–2027. Pakiet i tak został przyjęty przez Parlament Europejski 11 lutego – 458 głosami „za”, 140 „przeciw” i 44 „wstrzymującymi się”.
Lider innego ugrupowania, Ruchu Pięciu Gwiazd, Giuseppe Conte, wezwał ostatnio do zaprzestania wysyłania broni na Ukrainę, wchodząc w spór z Partią Demokratyczną Elly Schlein.
W odniesieniu do Ukrainy „oczywiste jest, że najpierw musimy ustalić kilka mocnych punktów, ponieważ nie możemy pozwolić, aby jutro wygrała [Elly] Schlein lub inny kandydat, a potem zacząć wysyłać broń do Kijowa ciężarówkami, napędzając eskalację konfliktu, która dzień po dniu zbliża nas do trzeciej wojny światowej” – mówił 13 września Giuseppe Conte podczas festiwalu „Il Fatto Quotidiano”, organizowanego przez włoską gazetę, której linia redakcyjna jest powszechnie uznawana za zbliżoną do Ruchu Pięciu Gwiazd.
– Ruch Pięciu Gwiazd nie może podpisać się pod programem politycznym, który po prostu kontynuowałby działania Meloni w polityce zagranicznej – ostrzegł były premier i lider ugrupowania. – Moim zdaniem wysyłanie broni może jedynie doprowadzić do eskalacji konfliktu i wciągnąć nas w wojnę – dodał.
Conte odnosi się zarówno do bezpośredniego zwiększenia wydatków wojskowych – proponowanego w ramach NATO w odpowiedzi na pogorszenie się sytuacji bezpieczeństwa w Europie – jak i do tego, co uważa za pośrednie wydatki wojskowe związane z dalszym wspieraniem Ukrainy.
Włoska opinia publiczna debatuje na temat przyszłych sojuszy, a sprzeciw wobec dozbrajania Ukrainy stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech polityki zagranicznej Contego, na której jego partia chce budować popularność.
Przeciwko temu stanowisku opowiedziało się między innymi reformistyczne skrzydło Partii Demokratycznej. Senator Filippo Sensi napisał na X, że poparcie dla Ukrainy i „wartości wolności oraz demokracji, których Kijów broni każdego dnia”, będzie kontynuowane. – To właśnie robi lewica, to właśnie robią demokraci – dodał.
Lorenzo Guerini, były minister obrony, który obecnie przewodniczy włoskiej parlamentarnej komisji nadzoru wywiadowczego (Copasir), wskazał, że wsparcie militarne powinno być nie tylko kontynuowane, lecz wręcz zwiększane do czasu osiągnięcia zawieszenia broni i rozpoczęcia uczciwego procesu negocjacyjnego.
Lia Quartapelle, wiceprzewodnicząca PD w Komisji Spraw Zagranicznych niższej izby parlamentu, wyraziła się jeszcze dobitniej. Jej zdaniem powtarzające się ataki Contego na pomoc wojskową budzą wątpliwości, czy rzeczywiście chce on zjednoczonej koalicji. „Nie jest sojusznikiem, lecz sabotażystą” – napisała.
Stanowisko Meloni i innych zwolenników utrzymania wsparcia wojskowego dla Ukrainy wynika między innymi z podpisania 10-letniej umowy międzynarodowej. Wycofanie się z niej mogłoby świadczyć o niewiarygodności włoskiego rządu i zaszkodzić międzynarodowej pozycji kraju, którą wcześniej konsekwentnie budował Mario Draghi – wykładowca akademicki, były szef Banku Włoch i prezes Europejskiego Banku Centralnego, premier Włoch oraz autor raportu mającego pomóc wyprowadzić Unię Europejską z kryzysu. Meloni w tej kwestii była i pozostaje zgodna ze swoim poprzednikiem.
24 lutego 2024 roku, w drugą rocznicę pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, Włochy i Ukraina podpisały przełomowe, dziesięcioletnie Porozumienie o Współpracy w dziedzinie Bezpieczeństwa. Podobne umowy zawarły z Ukrainą m.in. Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Kanada.
W ramach umowy Włochy zobowiązały się do udzielania pomocy wojskowej, szkolenia ukraińskich żołnierzy, nakładania sankcji na Rosję oraz wsparcia ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Porozumienie obejmuje 10 obszarów, w tym dostawy broni i sprzętu wojskowego, współpracę w sektorze obronno-przemysłowym, wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów do wspierania Ukrainy, szkolenie i edukację ukraińskiego personelu wojskowego, sankcje wobec Rosji i jej sojuszników, bezpieczeństwo pozamilitarne i ochronę ludności, rozminowywanie terytoriów Ukrainy, wsparcie dla infrastruktury energetycznej, pomoc humanitarną i rozliczenie Rosji za agresję.
Szczegóły 10-letniej umowy pozostają tajne.
Źródło: brusselssignal.eu, decode39.com, lucorg.com
AS





