Włosi nie garną się do służby. Brakuje 10 tysięcy karabinierów

Milano_Italy_Carabinieri-01.jpg
Karabinierzy, zdjęcie ilustracyjne / Wikimedia Commons / CEphoto, Uwe Aranas

We Włoszech brakuje ponad 10 tysięcy karabinierów – poinformował w czwartek dowódca generalny żandarmerii generał Salvatore Luongo. Jak powiedział, w formacji tej panuje poważny niedobór kadrowy, który negatywnie wpływa na jednostki operacyjne wszystkich struktur organizacyjnych.

Podczas inauguracji roku akademickiego w szkole karabinierów w Rzymie generał Luongo ogłosił, że liczba 10 200 karabinierów, których brakuje, to 8,5 proc. stanu osobowego, przewidzianego ustawą. Jak zaznaczył, obciążenie obowiązkami jest już bardzo duże i stale rośnie.

- Niedobór kadrowy powstał w minionych latach w wyniku zablokowania wymiany pokoleniowej w okresie oszczędności budżetowych – stwierdził dowódca.

Zróbmy to razem!

Luongo wyjaśnił, że w związku z tym narodził się pomysł uzupełniającego rozwiązania, to jest ustanowienia funkcji karabiniera pomocniczego z rezerwy ochotniczej, aby dysponować dodatkowymi siłami przy niższych kosztach. Tacy karabinierzy byliby wzywani do służby w sytuacjach nadzwyczajnych.

Jak zaznaczył generał, w tej kwestii punktem odniesienia są żandarmerie innych państw europejskich.

Propozycja ta została zawarta w projekcie ustawy o reformie sił zbrojnych, który zostanie przedstawiony w marcu – wyjaśniła agencja Ansa. Przewiduje on utworzenie stałej rezerwy.

Wzmocnienie formacji karabinierów jest zdaniem ich dowódcy niezbędne w obliczu takich zjawisk, jak przemoc uliczna i przestępczość. O skali tych wyzwań, jak zaznaczył generał Luongo, świadczy roczna liczba 2,3 miliona zgłoszeń różnego rodzaju przestępstw i zdarzeń, składanych na posterunkach karabinierów w całym kraju.

Źródło: PAP / Sylwia Wysocka, Rzym

czabrowski-.jpg
Sierżant Michał Czabrowski. Fot. Twitter (X)

„Odlot” gdańskiej prokuratury. Represje wobec policjanta, który zatrzymał Ukraińca-porywacza

Mecenas Bartosz Lewandowski opisał w mediach społecznościowych bulwersującą sprawę z Trójmiasta. Tamtejsza prokuratura uznała, że użycie gazu pieprzowego wobec stawiającego opór, uzbrojonego mężczyzny zatrzymanego w związku z zarzutem porwania dziecka, było „przekroczeniem zasady proporcjonalności”. Policjant został zawieszony i ma stanąć przed sądem. Skandaliczna sprawa ma swój początek we w...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: