Wraca sprawa Epsteina. Znaleziono domniemany list pożegnalny przestępcy seksualnego

New York Times opublikował treść domniemanego listu pożegnalnego Jeffreya Epsteina, skazanego sutenera i pedofila, dostarczającego usług seksualnych zachodnim elitom. Według oficjalnej sądowej wersji, Epstein popełnił samobójstwo w celi więziennej w 2019 r.
Prowadzący sprawę Epsteina sędzia Kenneth Karas upublicznił list na wezwanie dziennika „New York Times”, który wniósł o odtajnienie dokumentu. Sędzia uznał, że nie ma powodów, by trzymać go w tajemnicy. Zastrzegł jednak, że nie może też potwierdzić jego autentyczności.
Tekst napisanej odręcznym, niewyraźnym pismem notatki brzmi: „Prowadzili śledztwo przez miesiąc - nic nie znaleźli!! I postawili mi zarzuty na 15 lat. To przywilej, by samemu wybrać moment pożegnania. I co mam zrobić - wybuchnąć płaczem? Nie ma w tym żadnej radości - nie warto!!”.
List był umieszczony w aktach sprawy Nicholasa Tartaglionego, którą rozpatrywał sędzia Karas. Tartaglione był osadzony w tej samej celi co Epstein w nowojorskim areszcie. Mężczyzna został później skazany na karę czterokrotnego dożywotniego pozbawienia wolności za morderstwa.
Tartaglione powiedział, że odnalazł notatkę w lipcu 2019 r., gdy Epsteina wyniesiono z celi, nieprzytomnego i z kawałkiem materiału wokół szyi. Mężczyzna relacjonował później, że znalazł tekst Epsteina w komiksie i przekazał swoim prawnikom, ponieważ finansista początkowo twierdził, że nie chciał popełnić samobójstwa, ale został zaatakowany przez Tartaglionego.
10 sierpnia 2019 r. Epstein został odnaleziony martwy w celi. Za przyczynę śmierci uznano samobójstwo, ale niejasne okoliczności zgonu i zaniedbania personelu więziennego do dziś budzą kontrowersje.
PAP
oprac. PR







