Wysokie ceny paliw to dopiero początek? Poseł PiS: za nimi pójdzie jeszcze wyższa inflacja

Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk ocenił, że utrzymujące się wysokie ceny paliw spowodują wzrost inflacji. – Sądzę, że z 2,5 [proc. - red.] inflacja podskoczy na mniej więcej 3,5 – powiedział. - Zapłacimy za to drożyzną – ostrzegł.
1 lipca zakończyło się obowiązywanie rządowego pakietu CPN i w efekcie ceny paliw poszybowały w górę. Za litr popularnej benzyny PB95 kierowcy płacą dziś średnio 7,44 zł, a cena oleju napędowego sięga nawet 8 zł za litr.
Rząd postanowił rozwiązać problem wysokich cen paliw poprzez... nałożenie dodatkowego podatku na producentów i sprzedawców paliw. Chodzi o ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 roku ze zbycia paliw ciekłych, która w praktyce wprowadza wsteczne opodatkowanie. Ze względu na wątpliwości dotyczące zgodności tych przepisów z Konstytucją prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej.
Do sprawy odniósł się poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk, który z przekąsem stwierdził, że pomysł rządu na rozwiązanie problemu wysokich cen paliw poprzez wprowadzenie nowego podatku zasługuje na Nagrodę Nobla z ekonomii. - Według reguł ekonomicznych nakładanie dodatkowych podatków na producentów nigdy nie skończyło się niższymi cenami dla konsumentów, co do zasady – powiedział.
Polityka zdziwiła również zapowiedź Donalda Tuska dotycząca możliwego obniżenia cen paliw w dwóch ostatnich tygodniach sierpnia, gdy Polacy będą wracać z wakacji.- Czy pan premier Tusk uważa, że Polacy wyjeżdżają pod koniec czerwca i wracają pod koniec sierpnia, że mają dwa miesiące wolnego i on tym Polakom w ten sposób pomoże? Przecież to jest co najmniej niepoważne – zauważył.
Zdaniem Kuźmiuka za dramatyczną sytuację w budżecie państwa odpowiada rząd Donalda Tuska. - Rząd przez 2,5 roku doprowadzili finanse do takiego stanu, że nie stać nas na 1,5 mld zł, bo tak się szacuje, miesięcznie, rezygnacji z dwóch podatków, żeby pomóc kierowcom i rolnikom – stwierdził polityk.
Poseł PiS ostrzegł również, że utrzymujące się wysokie ceny paliw spowodują wzrost inflacji. – Sądzę, że z 2,5 [proc. - red.] inflacja podskoczy na mniej więcej 3,5 – powiedział. - Zapłacimy za to drożyzną – dodał.
Źródło: dorzeczy.pl
AF






