Wzrosła liczba ofiar po ataku w Magdeburgu. Nie żyje pięć osób. Nowe informacje

Liczba ofiar śmiertelnych piątkowego ataku na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu w Niemczech wzrosła do pięciu. Ponad 4o osób jest poważnie rannych.
Liczba ofiar śmiertelnych piątkowego ataku w Magdeburgu w Niemczech wzrosła do pięciu - poinformował w sobotę premier Saksonii-Anhalt Reiner Haseloff.
Według informacji "Bilda", 86 osób z poważnymi obrażeniami jest leczonych w szpitalach. 78 osób zostało lekko rannych w ataku.
Początkowo służby ratunkowe zakładały, że zginęło do jedenastu osób, o czym poinformował również "Bild" - napisano na portalu gazety. W piątek wieczorem władze potwierdziły, że w ataku zginęły dwie osoby, w tym dziecko. "Teraz ta smutna liczba musiała zostać skorygowana w górę o kolejne dwie ofiary śmiertelne" - napisał portal. Z czasem przyszły kolejne tragiczne informacje...
Również "Bild" poinformował w sobotę, że podejrzany o atak 50-letni mężczyzna, pochodzący z Arabii Saudyjskiej Taleb Abdul Dżawad, mógł być pod wpływem narkotyków. Wstępny test narkotykowy miał dać wynik pozytywny - napisał portal powołując się na informacje z kręgów policyjnych.
Sprawcą lekarz czy "lekarz"?
Mężczyzna pochodzi z Arabii Saudyjskiej. Przebywa w Niemczech od 2006 roku - poinformował "Bild".
Według informacji portalu tygodnika "Spiegel", mężczyzna, który został zatrzymany po ataku, urodził się w saudyjskim mieście Hofuf. Taleb A. - bo tak według wiedzy "Spiegla" ma się nazywać sprawca - przybył do Niemiec w marcu 2006 roku. W lipcu 2016 roku został uznany za uchodźcę.
Sprawca ma mieć 50 lat i nie był znany jako islamista. Z zawodu - wg mediów - jest specjalistą w dziedzinie psychiatrii i psychoterapii.
W piątek wieczorem samochód wjechał w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w Magdeburgu. Władze zakładają, że był to zamach.
Źródło: PAP







