Zabójca z Jarosławia ma... problemy psychiczne? Prokuratura nie podejmie czynności

Zabójca z Jarosławia, Ukrainiec Ihor M., ma wykazywać objawy zaburzeń psychotycznych i w związku z tym prokuratura nie będzie w najbliższym czasie wykonywać z jego udziałem czynności, podano w piątek.
Informację w sprawie Ihora M. przekazała Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, powołując się na opinie biegłych psychiatrów.
"Mamy już opinie biegłych psychiatrów i psychiatry stwierdzili, że opiniowany Ihor M. w aktualnym stanie zdrowia psychicznego ujawnia objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych, wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych" - podała prokuratura.
Ihor M. został zatrzymany w czwartek przez policję po tym, jak zaatakował nożem kilka osób. Jak podał w piątek "Fakt", Ukrainiec przyjechał na przejście graniczne w Korczowej, ale nie został przepuszczono bo nie miał ważnego ubezpieczenia samochodu. Jego pojazd odholowano do Jarosławia. Ihor M. pojechał do tego miasta, a następnie udał się do Opactwa Sióstr Benedyktynek. Wszczął awanturę w kawiarence przy kościele, a później zaatakował nożem, który zabrał z tego miejsca. Później wbiegł do kościoła. Dźgał napotkane osoby, w tym księży.
Zraniony ks. Stanisław zmarł podczas reanimacji. Inny kapłan, ks. Marek, w stanie ciężkim został zabrany do szpitala. Pojawiły się informacje o jego śmierci, ale okazały się nieprawdziwe.
Prokuratura chciała postawić Ihorowi M. szereg zarzutów, ale w związku z opinią biegłych nie będzie to póki co możliwe.
Źródła: interia.pl, fakt.pl
Pach






