Zakaz aborcji nie łamie zasad "wolności religijnej". Sromotna klęska satanistów w amerykańskim sądzie

Sąd w Indianie oddalił pozew Świątyni Szatana, która uznała przepisy chroniące życie nienarodzone za zamach na swobodę praktyk religijnych.
Świątynia Szatana złożyła w 2022 r. pozew przeciwko gubernatorowi Indiany Ericowi Holcombowi i prokuratorowi generalnemu Toddowi Rokicie, kwestionując nowe prawo pro-life w Indianie. Argumentowali, że nowe przepisy uderzają w konstytucyjne gwarancje swobody praktyk religijnych. Zabicie nienarodzonego dziecka, sataniści uznają bowiem za formę "sakramentu".
W wydanym w tym tygodniu orzeczeniu sędzia sądu okręgowego Jane Magnus-Stinson odrzuciła pozew, twierdząc, że Świątynia Szatana nie wykazała jakichkolwiek podstaw do jego wniesienia. "Świątynia Szatana miała możliwość przedstawienia dowodów. Została powiadomiona o wadach swojego pozwu i choć miała możliwość ich usunięcia, poległa na wszystkich frontach" - stwierdziła Magnus-Stinson.
"Ostatecznie Świątynia Szatana nie zdołała udowodnić faktów niezbędnych do przyznania jej legitymacji procesowej" - napisała. Jak dodała, Świątynia "nie udowodniła, że poniosła jakąkolwiek faktyczną szkodę" z powodu ustawy aborcyjnej.
"Ten pozew był absurdalny na pierwszy rzut oka, ale ta decyzja sądu jest ważna, ponieważ podtrzymuje prawo pro-life, które jest zgodne z konstytucją i prawem" - napisał prokurator Rokita w komunikacie prasowym. "Nadal będziemy budować solidną kulturę życia, niezależnie od tego, czy satanistycznym kultystom się to podoba, czy nie" - podkreślił.
Źródło: catholinewsagency.com
PR







