"Zdradzili nas w Brukseli". Prezes Ordo Iuris o kapitulacji PiS ws. unijnej homo-dyktatury

Jerzy-Kwasniewski-823u0342i.jpg

Pamiętam dziesiątki rozmów z samorządowcami. Czują, że ich własny rząd łamie im kręgosłupy. Każe wycofywać się z obrony rodziny. Nie chce wyjaśnień, nie chce bronić ich przed atakami. Poczucie osamotnienia jest ogromne - relacjonuje mec. Jerzy Kwaśniewski, wspominając pacyfikację samorządów, które w 2019 r. opowiedziały się po stronie tradycyjnej rodziny w obliczu frontalnego ataku środowisk LGBT+, organizacji sorosowych i Brukseli.

Prezes Ordo Iuris wymienia w tym kontekście ówczesnego ministra rozwoju i technologii, Waldemara Budę. Polityk miał stać za naciskami rządu Mateusza Morawieckiego ws. uchwalanych wówczas przez liczne samorządy Samorządowej Karty Praw R0dziny (SKPR). Inicjatywa została podjęta w reakcji na akceptację Deklaracji LGBT+ przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz liczne manifestacje tęczowych środowisk.

SKPR została umieszczona w tzw. "Atlasie nienawiści", opracowanym przez homo-aktywistów, którzy stworzyli fałszywą narrację o "Strefach wolnych od LGBT" w Polsce. Kłamstwo posłużyło jako narzędzie wywierania nacisków na Warszawę w Unii Europejskiej. W niedługim czasie, poszczególne samorządy zaczęły wycofywać się z prorodzinnych inicjatyw, pod groźbą obcięcia funduszy unijnych. Co ciekawe, w tym samym czasie dyskryminacji nie dopatrywali się w SKPR Norwegowie, podkreślając, że samorządy uchwalające Kartę wciąż mogą korzystać z Funduszy Norweskich.

Zróbmy to razem!

"Wtedy wkracza Waldemar Buda. Prorodzinne samorządy otrzymują surowy list z Ministerstwa. Minister nie życzy sobie żadnej dyskryminacji. Uchwały mają podlegać korekcie. Sygnał jest jasny i powszechnie zrozumiały - mają wycofać się z polityki prorodzinnej SKPR. Pod dyktando radykałów, którzy w Brukseli oczerniają Polskę" - wspomina mec. Kwaśniewski.

"Pamiętam dziesiątki rozmów z samorządowcami. Czują, że ich własny rząd łamie im kręgosłupy. Każe wycofywać się z obrony rodziny. Nie chce wyjaśnień, nie chce bronić ich przed atakami. Poczucie osamotnienia jest ogromne. Zdradzili nas w Brukseli - słyszałem nieustannie" - konkluduje gorzko prezes Ordo Iuris.

O Waldemarze Budzie zrobiło się głośno za sprawą możliwości zawieszenia w prawach członka PiS. Miesiąc temu w Łodzi odbywały się Igrzyska Wolności, organizowane przez Fundację Liberté!. W jednym z paneli tej imprezy, która ma charakter liberalno-lewicowy, wystąpił europoseł PiS Waldemar Buda, minister rozwoju w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Radio Łódź informuje, że nie wszystkim w partii spodobał się fakt, iż wziął udział wydarzeniu. Europoseł Buda w rozmowie z rozgłośnią powiedział, że konsultował swój udział w tym wydarzeniu z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim. Właśnie te słowa miały być jednym z powodów wniosku o zawieszenie Budy w prawach członka, bo miały one być nieprawdą. Kolejny powód to rzekome nieopłacanie składek członkowskich – podano.

Źródło: Facebook.com / dorzeczy.pl
PR

70418.jpg

Uwaga na fake news! Ordo Iuris: Samorządowa Karta Praw Rodzin nie blokuje wsparcia finansowego z UE!

Organizacje LGBT rozpowszechniają fałszywą informację o tym, że w Umowie Partnerstwa między Polską a Komisją Europejską miał się znaleźć „zapis zakazujący finansowania samorządów, które przyjęły Samorządowe Karty Praw Rodzin”. W rzeczywistości w umowie nie ma ani słowa o SKPR. Znajduje się tam jedynie ogólny przepis, zgodnie z którym wsparcie finansowe nie może być udzielone jednostce samorządu te...Czytaj dalej

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: