Zełenski wzywa sojuszników z NATO. Chce dostawy większej liczby Patriotów

Po zmasowanym ataku na Kijów, w wyniku którego zginęły 23 osoby, a kolejnych 100 zostało rannych, prezydent Wołodymyr Zełenski wezwał w poniedziałek sojuszników NATO do dostarczenia Ukrainie dodatkowych pocisków przechwytujących Patriot.
„Nasi żołnierze dobrze poradzili sobie dziś z przechwytywaniem dronów i pocisków manewrujących, ale niestety nie rosyjskich pocisków balistycznych” – Zełenski napisał na platformie X, wskazując na „niewystarczającą liczbę pocisków przechwytujących”.
Ukraiński przywódca nawiązał do rozpoczynającego się dziś szczytu NATO w Ankarze. Oczekuje, że Stany Zjednoczone i europejscy partnerzy podejmą decyzję o udzieleniu silnego wsparcia obronie powietrznej Ukrainy.
„Dopóki rakiety Patriot pozostają w arsenałach naszych sojuszników, Rosja może pokonywać budynki mieszkalne. Stany Zjednoczone i Europa mają wystarczająco dużo sił, aby powstrzymać ten terror” – dodał ukraiński lider.
W poniedziałek w nocy doszło do zmasowanego ostrzału Kijowa. Rosjanie wystrzelili zarówno drony, jak i rakiety. Wkrótce „Kyiv Independent” podał, że w stolicy zginęło co najmniej 16 osób, a ponad 90 zostało rannych. Kolejne ofiary – około 30 osób – odnaleziono w mieście Wysznewie, około 25 kilometrów na południowy zachód od Kijowa.
Ukraińcy skarzą się, że Rosjanie mogą przeprowadzać niemalże niezakłócone ataki na ukraińskie miasta z powodu braku pocisków przechwytujących dla amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej Patriot. Globalny niedobór pogłębiła wojna USA i Izraela z Iranem.
Zdaniem ukraińskiego ministra obrony Mychajło Fiodorowa, Rosja „wykorzystuje krytyczny niedobór pocisków przechwytujących dla systemów obrony powietrznej Patriot”, „celowo nasilając użycie pocisków balistycznych, wystrzeliwując je na niespotykaną dotąd skalę”. Dzieje się to w czasie, gdy „na całym świecie co miesiąc produkuje się mniej pocisków przechwytujących Patriot niż Rosja wystrzeliwuje przeciwko Ukrainie w tym samym okresie”.
Na marginesie szczytu NATO, który w tym roku odbywa się w stolicy Turcji, Zełenski ma spotkać się z przywódcami świata, w tym z prezydentem Donaldem Trumpem.
Portal „Newsmax” zastanawia się, ile jeszcze pocisków przechwytujących Patriot pozostało w ukraińskim arsenale? Dane są tajne, ale z szacunków „The New York Times’a” wynika, że pod koniec czerwca 2025 roku Ukraina dysponowała zaledwie 16 pociskami. Kraj oczekuje na Patrioty, których produkcja - jak wynika z szacunków „The Wall Street Journall” - może zająć ponad dwa lata.
Szef ukraińskiego MON zapowiedział, że planuje przeprowadzić serię rozmów z „ministrami obrony krajów, które posiadają w swoich zapasach pociski przechwytujące Patriot”.
Wskazał, że „podpisaliśmy już kontrakty na pociski przechwytujące Patriot i nadal zabiegamy o kolejne umowy, a dostawy mają rozpocząć się w przyszłym roku”.
Zaapelował do partnerów, by opróżnili swoje zapasy i przekazali je Ukrainie. „Uzupełnicie je później poprzez nasze przyszłe dostawy” - wskazał.
„Prosta decyzja naszych partnerów o tymczasowym przeniesieniu pocisków z ich zapasów uratuje niezliczone życia Ukraińców. Nie możemy pozwolić, aby biurokratyczna ostrożność stała się przeszkodą w ochronie ludzkiego życia. Te pociski powinny teraz znaleźć się w ukraińskim systemie obrony powietrznej, a nie w magazynach” – podkreślił szef ukraińskiego MON we wpisie zamieszczonym na platformie Muska.
Źródło: newsmax.com
AS






