Zmarła wybitna aktorka Stanisława Celińska. "Miała wyjątkową relację z Panem Bogiem"

celibska.jpg
fot. Radosław NAWROCKI / Forum

Zmarła Stanisława Celińska, jedna z najbardziej cenionych, charakterystycznych i lubianych polskich aktorek - podał menadżer Maciej Muraszko. Aktorka niedawno ukończyła 79 lat. W wielu wywiadach otwarcie opowiadała o relacji łączącej ją z Panem Bogiem. Jak podkreślała, Chrystus cudownie uzdrowił ją z uzależnienia od alkoholu.

Jako aktorka filmowa, Celińska debiutowała w filmie Andrzeja Wajdy "Krajobraz po bitwie" w 1970 r. W kolejnych latach aktorka wystąpiła m.in. w filmach: "Nie ma róży bez ognia" Stanisława Barei (1974), "Noce i dnie" Jerzego Antczaka (1975), "Cwał" Krzysztofa Zanussiego" (1995), "Pieniądze to nie wszystko" (2001) Juliusza Machulskiego czy w "Katyniu" Wajdy (2007).

Wystąpiła również w popularnych serialach Barei: "Alternatywy 4" (1986) i "Zmiennicy" (1987). Oprócz tego można ją było kojarzyć z ról w "Złotopolskich", "Samym życiu" czy "Bulionerach".

Zróbmy to razem!

Jednak życie prywatne aktorki przez długi czas naznaczone było licznymi trudnościami. Przeżyła m.in. nieudane małżeństwo, a także zmagała się z chorobą alkoholową. Miała myśli samobójcze. Aktorka przestała pić dokładnie 26 lipca 1988 r., gdy miała 41 lat. Jak sama podkreślała, swoje ocalenie zawdzięcza Panu Bogu.

​- W pewnym momencie stwierdziłam, że zacznę się modlić, by Bóg pomógł mi w walce z piciem. Nie od razu, ale z czasem odczułam, jakby Ktoś mnie uratował — przeciął nić między mną a kolejnym piwem. Dopiero potem dowiedziałam się, że to jeden z kroków na ścieżce AA: znaleźć "siłę wyższą", która jest większa od nas. Ja znalazłam. "Pan odmienił życie moje, gdy pochylił się nade mną" - mówiła w jednym z wywiadów.

​- Z osoby zdolnej, pięknej, która nie potrafiła tego uszanować i niszczyła dary Boże, stałam się szmatą, nikim. Ale nie byłam nikim w oczach Boga. Upadłam, lecz się podniosłam. Z nizin zaczęłam wołać do Boga: "Pomóż mi! Podnieś mnie! Sama nie dam rady! Tylko dzięki Tobie mogę zaistnieć". Zaczęłam się modlić i prosić, by Chrystus odjął ode mnie obłęd. Na nowo uwierzyłam, że Bóg istnieje, jest w stanie mi pomóc i mnie kocha. Głęboko zaufałam Opatrzności - podkreślała.

Stanisława Celińska zmarła 12 maja 2026 r. Miała 79 lat."Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała" - poinformował jej menadżer w pożegnalnym oświadczeniu.

Requiescat In Pace

Źródło: onet.pl / PAP

PR

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: