Wiatrak stanie za płotem, a tobie nic do tego. Tak rząd "zachęca" do instalacji OZE

windmill-50512_1280-e1725281535946.jpg
Wiatrak, zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Zgodnie z planami rządu, mikroinstalacje wiatrowe do 12 m wysokości stawiane na posesjach prywatnych będą wyłączone z prawa budowlanego. W efekcie nie będzie konieczności uzyskania pozwolenia na ich budowę, a sąsiedzi nie będą mogli jej zaskarżyć.

W Sejmie rozpoczęły się prace nad rządowym projektem nowelizacji prawa budowlanego. Umożliwia on postawienie przy domu w uproszczonej procedurze, czyli na zgłoszenie, masztów wiatrowych mierzących do 12 metrów wysokości, które będą produkować energię na potrzeby własne domowników. Do zgłoszenia trzeba będzie dołączyć projekt techniczny urządzenia oraz projekt zagospodarowania terenu. To, w ocenie resortu, ma zagwarantować bezpieczeństwo, a także nie prowokować sporów sąsiedzkich.

Obecnie już można stawiać na posesjach prywatnych instalacje powyżej 3m wysokości, jednak wymagają one uzyskania pozwolenia. Nowe rozwiązanie ma na celu zliberalizowanie tych przepisów.

Zróbmy to razem!

Projekt wzbudza liczne kontrowersje. Przykładowo, w projekcie nie ma mowy o "instalacjach wiatrowych" ale wyłącznie o "masztach". Nie ma również zapisanych ograniczeń odległości od sąsiednich zabudowań. Instalacja "na zgłoszenie" oznacza również, że sąsiedzi nie będą musili być o niczym informowani, a raz wybudowanej infrastruktury nie będzie można zaskarżyć.

Wątpliwości wzbudza również skuteczność tego typu inwestycji, a także potencjalna skala konfliktów i sporów sąsiedzkich. Eksperci zwracają uwagę, że w gęstej zabudowie siła wiatru będzie ograniczana przez okoliczne budynki, a zatem generacja prądu nie będzie optymalna. Z kolei biorąc pod uwagę fakt, jaki sprzeciw budziło w społeczeństwie stawianie wiatraków w odległości 700 m od zabudowań, łatwo wyobrazić sobie skalę protestów, kiedy wiatraki będzie można stawiać tuż "pod płotem".

Źródło: gazetaprawna.pl
PR

25821169-scaled-e1755773132113.jpg
fot. PAP/Paweł Supernak

Prezydent zawetował „ustawę wiatrakową”. „Aby obniżyć cenę energii trzeba odrzucić ETS”

Prezydent zawetował przyjętą przez rząd ustawę, która łączyła w sobie liberalizację zasad budowania wiatraków i zamrożenie cen energii. Jak wskazał Karol Nawrocki objęcie tych dwóch dążeń jednym projektem jest rodzajem szantażu – zarówno wobec głowy państwa, jak i narodu.  Jak wskazał, cen prądu nie obniżą inwestycje w odnawialne źródła energii, ale odrzucenie unijnego systemu handlu emisjami CO2 ...Czytaj dalej

wiatrak.jpg
pixabay.com

Wiatraków nie ma do czego podłączyć. Złożone projekty czekają, a politycy kłócą się pod publikę

Cała kłótnia o ustawę wiatrakową, to polityczna gra pod publikę, która nie ma nic wspólnego z troską o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Realia są takie, że już złożone projekty czekają, lub są odrzucane, bo nie ma ich jak podłączyć do sieci elektroenergetycznej.O sprawie z prof. Władysławem Mielczarskim, ekspertem do spraw energetyki z Politechniki Łódzkiej rozmawiał „Nasz Dziennik”. Ekspert prz...Czytaj dalej

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: