12 listopada 2018

Wielka Brytania nie chce zaproponować azylu Asi Bibi. Londyn boi się islamistów

Prześladowana za wiarę pakistańska chrześcijanka, Asia Bibi nie może wyjechać z kraju, mimo że islamiści grożą śmiercią jej oraz jej rodzinie. Bliscy Bibi starali się o azyl dla niej w Wielkiej Brytanii. Niestety, wiele wskazuje na to, że Londyn odmówił.

 

Sprawę opisał Wilson Chowdhry z Brytyjskiego Stowarzyszenia Pakistańskich Chrześcijan. Według jego opinii, Brytyjczycy obawiają się udzielić azylu Asi Bibi z powodu zagrożenia atakami ze strony muzułmańskich ekstremistów.

 

Rodzina Bibi miała wnioskować o azyl dla chrześcijanki w Wielkiej Brytanii zaraz po tym, jak pakistański Sąd Najwyższy unieważnił wyrok śmierci, który groził kobiecie za przyznawanie się do wiary w Chrystusa.

 

TY TEŻ MOŻESZ POMÓC ASI BIBI. PODPISZ PETYCJĘ!

 

 

Wielka Brytania nie zaoferowała azylu, zatem rodzina na pewno tutaj nie przyjedzie – podkreślił Chowdhry. Twierdzi on, że jest to „wstyd”, by kraj z bogatą historią pomagania uchodźcom i osobom proszącym o azyl, nie przyznał azylu Bibi.

 

Swoje oburzenie wyrazili także niektórzy brytyjscy politycy. Grupa 19 katolickich polityków Partii Konserwatywnej, w tym były minister Damian Green, napisali w specjalnym liście: „To absolutnie nieakceptowalny sposób postępowania, jeśli taka sytuacja faktycznie miała miejsce”.

 

Asia Bibi została skazana na śmierć za przyznawanie się do Chrystusa. Odpowiadała przed sądem za bluźnierstwo przeciwko islamowi. Kilka lat spędziła w celi śmierci, oczekując na wyrok. Ostatecznie Sąd Najwyższy oddalił zarzuty i zezwolił Asi na opuszczenie więzienia.

 

Decyzja ta spotkała się jednak z protestami ze strony islamskich ugrupowań. Te nie tylko groziły śmiercią Bibi, ale też zaskarżyły decyzję sądu. Do momentu rozpatrzenia skargi Bibi otrzymała zakaz opuszczania Pakistanu.

 

 

Źródło: Daily Telegraph

ged

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie