Tegoroczne rozważanie podczas wielkopiątkowego nabożeństwa Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum przygotowane przez o. Francesco Pattona, byłego kustosza Ziemi Świętej, skupiają się nad władzą sprawowaną przez ludzi. Tak jak w czasach Jezusa, również dziś są tacy, którzy wierzą, że otrzymali władzę bez granic i sądzą, że mogą jej używać i nadużywać według własnego upodobania, decydując na przykład o rozpoczęciu wojny.
Władza ludzi i władza Jezusa
Franciszkanin zestawia z Ewangelią mówiącą o Męce Pańskiej teksty św. Franciszka z Asyżu, przypominając rocznicę 800 lat od jego śmierci, która przypada w tym roku. Rozwija swoje refleksje, odczytując w dzisiejszej rzeczywistości to, czego doświadczył Chrystus, przenosząc Jego nauczanie w teraźniejszość, zestawiając władzę sprawowaną przez ludzi z władzą miłości Jezusa.
Wesprzyj nas już teraz!
Prawdziwa władza
Prawdziwe panowanie ukazuje nam Jezus przybity do krzyża w XI stacji. Jest to władza tego, kto może pokonać śmierć, oddając życie i unicestwia zło miłością poprzez przebaczenie, a nie tych, którzy uważają, że mogą rozporządzać cudzym życiem, zadając śmierć lub używać siły i przemocy, by się narzucić. Chrystus jest Królem i króluje z krzyża, ale nie posługuje się „pozorną potęgą armii”, lecz „pozorną bezsilnością miłości, która pozwala się przybić”. Tak więc „nie zwycięża umiłowanie siły, lecz siła miłości”.
Droga pokory
Na drodze ku Golgocie Jezus biorąc krzyż na swe ramiona, bierze na siebie nasze człowieczeństwo: „nasze zniewolenie, nasze zbrodnie, a nawet nasze przekleństwo”. „Daj nam łaskę podążania za Tobą tą samą drogą i nieposiadania innej chwały niż ta, która jest w Twoim krzyżu” – podkreśla o. Patton.
Kolejne upadki Chrystusa stają się zaproszeniem do uczenia się drogi pokory, także poprzez doświadczenie potknięć i upokorzeń. Pragnienie prowadzenia nas „do samego życia Boga” sprawia, że Chrystus dociera do człowieka, a gdy upada, czyni to „aby podnieść tego, kto jest przygnieciony do ziemi przez niesprawiedliwość, kłamstwo, wszelkie formy wyzysku i wszelkiego rodzaju przemoc”, a także „przez nędzę wytworzoną przez gospodarkę nastawioną na indywidualny zysk zamiast na dobro wspólne”.
Współcześni Cyrenejczycy
Patrząc także na teraźniejszość w drodze ku Kalwarii, o. Patton dostrzega w Szymonie z Cyreny wielu tych, którzy „postanawiają uczynić coś dobrego dla innych w każdej części świata”. To tysiące wolontariuszy, „którzy w ekstremalnych sytuacjach ryzykują życie, aby nieść pomoc potrzebującym pożywienia, edukacji, opieki medycznej, sprawiedliwości”.
Wielu jest także niewierzących, którzy nieświadomie pomagają Chrystusowi „nadal nieść krzyż”, troszcząc się o innych – zauważa franciszkanin i modli się, aby wszyscy nauczyli się być empatyczni i współczujący „w czynach i w prawdzie”, wrażliwi na cierpiących i odrzuconych oraz na tych, którzy pozostają samotni i bez opieki.
Podążanie drogą Jezusa w realnym świecie
W rozważaniach Drogi Krzyżowej o. Patton zaprasza do podjęcia drogi śladami Jezusa, nie czysto rytualnej ani intelektualnej, lecz takiej, która „angażuje całą naszą osobę i całe nasze życie”.
„Droga Krzyżowa nie jest drogą tych, którzy żyją w świecie sterylnie pobożnym i w sposób abstrakcyjny skupionym, ale jest ćwiczeniem tych, którzy wiedzą, że wiara, nadzieja i miłość muszą być urzeczywistnione w realnym świecie, gdzie człowiek wierzący jest nieustannie wystawiany na próby i musi nieustannie przyswajać sobie styl postępowania Jezusa” – wskazał były kustosz Ziemi Świętej.
Źródło: KAI
Pach