Dzisiaj

Wpływowy niemiecki teolog moralny: Rewolucja „Amoris laetitia” nie została jeszcze dokończona

(fot. youtube)

Rewolucja „Amoris laetitia” nie została jeszcze dokończona. Trzeba otwierać kolejne drzwi – mówi wpływowy niemiecki teolog moralny, Jochen Sautermeister.

Jochen Sautemeister jest teologiem moralnym z Bonn. Zasiada też w niemieckiej państwowej Radzie Etyki.

Dyskusję o roli Amoris laetitia w dziesięć lat po jej publikacji otworzył w przestrzeni niemieckojęzycznej były metropolita Wiednia, kardynał Christoph Schönborn. Purpurat nazwał dokument papieża Franciszka mianem „przełomu”, którym dopełnione zostały rzekome braki nauczania Jana Pawła II i innych papieży przed Jorge Mario Bergogliem.

Wesprzyj nas już teraz!

Dla Schönborna było to szczególnie wielkie osiągnięcie, bo w Amoris laetitia papież Franciszek wymienił pięć okoliczności, które trzeba uwzględnić oceniając daną sytuację rodzinną. Dokładnie te same pięć okoliczności opisano z kolei w dokumencie z 2000 roku, który ogłoszono w archidiecezji Wiednia – kiedy to właśnie kardynał Schönborn nią kierował. Chodzi tu zwłaszcza o sytuację osób w powtórnych związkach niesakramentalnych.

Według Jochena Sautermeistera Amoris laetitia rzeczywiście jest przełomem. To dokument, który stworzył „nową perspektywę w duszpasterstwie małżeńskim i rodzinnym”, zwłaszcza w kontraście do pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI, powiedział w rozmowie z portalem „Katholisch.de”.

Zdaniem teologa papież Franciszek „otworzył drzwi w podejściu duszpasterskim oraz myśleniu teologicznym, uznając, że istnieje różnorodność sytuacji rodzinnych”.

Sautemeister podkreślił, że Amoris laetitia wiąże się wprost z decentralizacją Kościoła katolickiego, którą wprowadzał Franciszek. Zgodnie z tą zasadą nie wszystkie kwestie powinien rozstrzygać Rzym – o wielu sprawach ma się decydować lokalnie, zależnie od kontekstu danego regionu. Istotne ma być też szczególne rozumienie Eucharystii jako „pokarmu dla słabych”, a nie „nagrody dla doskonałych”.

Teolog zaznaczył, że papież Franciszek chciał uniknąć polaryzacji w Kościele, dlatego Amoris laetitia proponuje konkretny „styl ewangelizacji” w obszarze małżeństwa i rodziny, ale nie wprowadza zmian w nauczaniu czy prawie kościelnym. Dlatego recepcja tego dokumenty wymaga procesu. Sautermeister ocenił, że ten proces wymaga zmiany szeregu wypowiedzi nauczycielskich Kościoła oraz norm prawnokanonicznych.

Kościół nie może zatrzymać się na drodze samo-ewangelizacji oraz samokrytyki – stwierdził. Jako przykład podał publikację deklaracji Fiducia supplicans w grudniu 2023 roku, która wprowadziła błogosławienie par tej samej płci. Sautermeister wyraził nadzieję, że papież Leon XIV będzie kontynuować drogę Franciszka i „otwierać kolejne drzwi”.

Źródło: Katholisch.de

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 84 480 zł cel: 500 000 zł
17%
wybierz kwotę:
Wspieram