Finalizujemy prace nad planem „Zielonej Tarczy Wschód”. Ma polegać na wykorzystaniu m. in. bagien jako elementów systemów obronnych – mówi wiceminister klimatu i środowiska, Mikołaj Dorożała, w wywiadzie dla wtorkowego wydania „DGP”.
„Zielona Tarcza Wschód” to projekt Ministerstwa Obrony Narodowej. „Współpracujemy z nim, bo działania prośrodowiskowe mogą współgrać z proobronnymi. Kilka miesięcy temu powołaliśmy grupę roboczą złożoną m.in. z przedstawicieli Lasów Państwowych, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Wód Polskich, ale też innych resortów” – relacjonuje Dorożała.
Grupa opracowuje koncepcję systemowych działań w pasie 50 km od wschodniej granicy. „Chcemy wykorzystać środki europejskie na projekty związane z renaturyzacją, zabagnianiem i zmianą modelu gospodarki leśnej w najbardziej newralgicznych obszarach. Obecnie finalizujemy prace” – mówi rozmówca gazety.
Podobne rozwiązania stosowane są na Łotwie, Litwie czy Ukrainie. „Chcemy przeciwdziałać odwadnianiu tych terenów i tam, gdzie to możliwe, spiętrzać wodę na gruntach Skarbu Państwa, tworząc naturalne rozlewiska położone kilkaset metrów od granicy” – zapowiada wiceminister.
Podkreśla, że sam pomysł nie jest nowy. „W czasie II wojny światowej hitlerowskie Niemcy także obawiały się, że potopią ciężki sprzęt w polskich bagnach. (…) Z dzisiejszej perspektywy widzimy, że mokradła mają ogromne znaczenie zarówno pod kątem środowiskowym, jak i obronności” – konkluduje Mikołaj Dorożała.
Źródło: (PAP) ![]()