Zaostrza się konflikt między Demokratyczną Republiką Konga a Rwandą. Rebelianci wspierani przez ten drugi kraj zajęli właśnie kolejne duże kongijskie miasto, Bukavu. To ich drugi znaczący sukces od początku 2025 roku.
Rebelianci dotarli do centrum miasta, będącego stolicą prowincji Kiwu Południowe – poinformowali świadkowie. Rzecznik M23 potwierdził w rozmowie z Reutersem informację.
Rebelianci ogłosili na początku lutego zawieszenie broni po tym, gdy pod koniec stycznia zajęli Gomę, stolicę kongijskiej prowincji Kiwu Północne. Niedługo potem rozpoczęli ofensywę, zajmując tereny wschodniej DRK i zbliżając się do kolejnego dużego ośrodka tej części kraju, miasta Bukavu. Rebelianci zapewniali wcześniej, że ich celem nie jest zajęcie stolicy kolejnej prowincji.
Wesprzyj nas już teraz!
Konflikt w prowincji Kiwu Północne wybuchł w 1994 r., tuż po ludobójstwie w sąsiedniej Rwandzie, gdzie przedstawiciele grupy etnicznej Hutu zabili ponad 800 tys. osób, głównie z plemienia Tutsi. Kontrofensywa Tutsi, na czele której stanął obecny prezydent Rwandy Paul Kagame, położyła kres ludobójstwu i pozwoliła im przejąć kontrolę nad krajem. Dwa miliony Hutu uciekło następnie do DRK, narażając się na akcje odwetowe grup Tutsi żyjących tym państwie.
Jednym z tych ugrupowań jest powstały w 2012 r. M23. Rebelianci już w przeszłości, w 2012 roku, opanowali na krótko Gomę, a następnie pięć lat później zaatakowali wschodnie tereny kraju. W roku 2022 rozpoczęli kolejne oblężenie Gomy, którą zdobyli w styczniu 2025 r.
Władze w Kinszasie oskarżają rebeliantów i wspierającą ich Rwandę o chęć kontrolowania zasobów mineralnych wschodnich prowincji, bogatych m.in. w złoto, diamenty, cynę i koltan. Przywódcy M23 utrzymują, że chodzi im jedynie o ochronę mniejszości etnicznych przed rządem DRK, który oskarżają o podsycanie nienawiści między dwiema grupami etnicznymi.
Źródło: PAP
Pach