Czarne chmury nad Szymonem Hołownią. Na początku tygodnia „Rzeczpospolita” ujawniła informacje wrażliwe o jego zmaganiach z depresją. Z kolei tygodnik „Polityka” zaatakował żonę Hołowni, oskarżając ją o odejście na przedwczesną emeryturę mundurową. Teraz prokuratura chce odebrać byłemu liderowi Polski 2050 immunitet. Chodzi o niestawianie się na kolejnych sprawach dotyczących okoliczności „zamachu stanu” po wyborach prezydenckich.
W październiku ubiegłego roku doszło do przesłuchania Szymona Hołowni. Przesłuchanie zostało przerwane ze względu na odmowę udzielenia niektórych odpowiedzi. Od tamtego czasu polityk konsekwentnie nie stawia na wezwania do prokuratury.
Teraz prokuratura żąda odebrania immunitetu posłowi Polski 2050 i nałożenia na niego kary grzywny. 20 lutego skierowano w tej sprawie pismo do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Jak zaznaczono w dokumencie, decyzja Hołowni o ignorowaniu wezwań prokuratury „stanowi naruszenie zasad etyki poselskiej, zasady odpowiedzialności i dbałości o dobre imię Sejmu i obowiązku kierowania się interesem publicznym”.
Wesprzyj nas już teraz!
Pod koniec lipca na antenie Polsat News, Szymon Hołownia przyznał, że środowisko Donalda Tuska proponowało mu podjęcie działań na rzecz niedopuszczenia do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego.
– Wielokrotnie proponowano mi, czy sugerowano mi, rozpytywano mnie czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu, bo do tego się to sprowadza (…) Zamachu stanu ze mną się nie zrobi. (…) Ja to nazywam zamachem stanu. To prawdopodobnie nie wypełnia kryteriów prawnych zamachu stanu, ale ja mówię o zamachu stanu, mając na myśli sytuację, w której prezydent został wybrany, a ja mówię: no nie podoba mi się ten prezydent, to może ja go nie zaprzysięgnę, pobędę sobie prezydentem, bo przecież takie były sugestie – powiedział Hołownia.
Źródło: dorzeczy.pl / niezalezna.pl
PR
„Nikt nie nienawidzi tak jak obóz demokratyczny”. Szymon Hołownia mówi „dość”