15 marca 1656 r. Polacy starli się ze Szwedami w bitwie pod Jarosławiem. – Wojsko przeciwnika doznało podczas potyczki wielkich strat. Wylicza się je w setkach poległych. Starcie to rozpoczęło pasmo porażek Szwedów, które w efekcie przyczyniły się do klęski ich najazdu – mówi dr Rafał Kolano, historyk z Muzeum w Jarosławiu. Wydarzenie to zostało barwnie opisane przez Henryka Sienkiewicza w „Potopie”.
Starcie miało miejsce na przedpolach Jarosławia na wschód od Sanu. Wojsko szwedzkie – z samym królem Szwecji Karolem X Gustawem – wracało wówczas spod Lwowa po nieudanej kampanii skierowanej przeciw królowi Polski Janowi II Kazimierzowi. – Pod Jarosławiem Szwedzi najpierw zmierzyli się z nieprzerwanym, choć niezorganizowanym, atakiem polskich chłopów, którzy w przeciwieństwie do wroga, doskonale znali teren. W historiografii zryw ten określany jest jako polska partyzantka. Wśród chłopów żywy był kult dobrego monarchy, któremu oddawali cześć także w okresie wojny i najazdu szwedzkiego – opowiada dr Kolano.
Następnie najeźdźcy zostali uderzeni od przeciwnej strony przez oddziały dowodzone przez regimentarza Stefana Czarnieckiego oraz marszałka wielkiego koronnego Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, który w ten sposób bronił dostępu do swoich posiadłości, w tym do rezydencji w Łańcucie.
Wesprzyj nas już teraz!
Jak zauważa dr Kolano, bitwa pod Jarosławiem była początkiem pasma porażek Szwedów, prowadzących do ich klęski. – Wojsko przeciwnika doznało podczas potyczki wielkich strat. Wylicza się je w setkach poległych. Starcie to rozpoczęło pasmo porażek Szwedów, które w efekcie przyczyniły się do klęski ich najazdu. Niedługo po nim Jan II Kazimierz złożył we lwowskiej katedrze łacińskiej śluby, w których wyraził wolę poprawy trudnego położenia społecznego i ekonomicznego chłopów w jego królestwie – przypomniał historyk.
Przebieg polsko-szwedzkiej potyczki pod Jarosławiem 15 marca 1656 został barwnie opisany przez Henryka Sienkiewicza w „Potopie”. Jak zauważa dyrektor muzeum w Jarosławiu Konrad Sawiński, starcie to miało znaczenie dla całego przebiegu wojny polsko-szwedzkiej. – Mam przed oczami wymowną scenę z „Potopu” Jerzego Hoffmana, kiedy zniesmaczony Gustaw X patrzy na powolny upadek morale swoich żołnierzy i podejmuje decyzję o odwrocie. To oczywiście nie był koniec wojny, do niego było jeszcze daleko, ale jakiś drobny cierń wbił się w skórę zwycięskiego wodza szwedzkiego właśnie pod Jarosławiem – zaznacza dyrektor jarosławskiego muzeum.
Z okazji 370. rocznicy tego wydarzenia – przypadającej w niedzielę, 15 marca – Muzeum w Jarosławiu przygotowało specjalną wystawę, na której znalazły się XVII-wieczne eksponaty z epoki. Ekspozycję wzbogaca spisany na planszy fragment „Potopu” Henryka Sienkiewicza, w którym autor w literackiej formie przedstawił starcie wojsk polskich i szwedzkich pod Jarosławiem.
Źródło: PAP
AF