– Moje zdanie jest takie, jak całego Kościoła: jesteśmy zainteresowani promowaniem wszystkiego, co dotyczy małżeństwa. Uważam, że to jest coraz bardziej temat numer jeden także w polskim społeczeństwie – mówił kard. Grzegorz Ryś, który był gościem Tomasza Terlikowskiego na antenie RMF FM.
Podczas wywiadu poruszonych zostało wiele tematów – od kwestii ogólnopolskiej komisji ds. pedofilii, poprzez problemy związane z migracją, po związki partnerskie.
Kard. Grzegorz Ryś zapytany o stanowisko w kwestii związków partnerskich – temat jest istotny z uwagi na procedowany w Sejmie projekt o statusie osoby najbliższej – powołał się na stanowisko Kościoła.
Wesprzyj nas już teraz!
– To jest pytanie bardziej do tych, którzy krajem rządzą, do parlamentu, do rządu. Z tego co wiem, to jest już wynik takich dalekich kompromisów. Dobrze, że ludzie ze sobą rozmawiają. Dobrze, że ci, co rządzą, wychodzą naprzeciw zgłaszanym przez ludzi potrzebom – stwierdził kardynał.
– Moje zdanie jest takie, jak całego Kościoła. My jesteśmy zainteresowani promowaniem wszystkiego, co dotyczy małżeństwa. Uważam, że to jest coraz bardziej temat nr 1, także w polskim społeczeństwie. Nam jest potrzebna promocja małżeństwa i rodziny, która się z małżeństwa rodzi. I wszystkimi takimi projektami prawnymi Kościół będzie zawsze zainteresowany, a co do innych… – dodał.
Metropolita krakowski jednocześnie wskazał, że osoby żyjące w związkach określanych jako nieregularne nie są poza Kościołem ani poza łaską Bożą. Red. Terlikowski w kontekście Fiducia supplicans, dokumencie Franciszka mówiącym m.in. o błogosławieniu osób pozostających w sytuacjach nieregularnych, pytał czy kardynał pobłogosławił takie osoby, będące właśnie w sytuacji nieregularnej.
– Jak mnie osoba prosi o błogosławieństwo, to nie zaczynam od pytania, jakiej jest orientacji. Ktoś prosi o błogosławieństwo, znaczy prosi o modlitwę, prosi także o to, że przezywa jakąś trudną sytuację. Taka jest też logika tamtego dokumentu. Nie odmawiam ludziom, którzy mają trudność w wierze, ze sobą, w życiu itd. Nie odmawiam im modlitwy. Co by ze mnie był za człowiek? Co za biskup? – powiedział podkreślając jednocześnie z przekonaniem, że nauczanie jest znane tym ludziom.
Źródło: rmf24.pl, dorzeczy.pl
MA
Zobacz także: